Historia z Martą

ma ciąg dalszy. Po wyśmianiu jej występu przez klasę, pokrzywdzona poskarżyła się wychowawczyni. Zakablowała bezlitośnie i powiedziała, że wszyscy chłopcy się śmiali. Bez wyjątku. A dziewczyny nie – chociaż było inaczej jak zrelacjonował Adam. Pani zarządziła, że każdy chłopiec ma napisać na kartce przeprosiny dla Marty. Więc Adam, chcąc nie chcąc, również takie napisał. Brzmiały one mniej więcej tak: „…ja się nie śmiałem, ale przepraszam cię za zachowanie moich kolegów…” Usatysfakcjonowana Marta zebrała karteczki, ale we mnie jakiś niesmak po tej historii pozostał. Tymbardziej w Adasiu.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Historia z Martą

  1. pepegi pisze:

    zbiorowa odpowiedzialność wrrrrr!
    brawo dla adasia, też bym się buntował, choć nie wiem, czy w taki fajny sposób.

  2. mortella pisze:

    Adasiek umie z babami postępować 🙂

  3. Ania pisze:

    No i kablary juz nikt nie bedzie lubil:)

  4. jbk pisze:

    wredna ta Marta. nie lubię jej.

  5. soleil pisze:

    Adam nie mógł napisać lepiej.

  6. thernity pisze:

    Marcie mówimy – Nie! 😉

  7. waiting pisze:

    pamiętajmy, że to dzieci.. dziś się nie lubią a jutro będą w jednej ławce siedzieć… a w tremie i w żalu mogła nie zobaczyć Adama… A Adam zachował się jak zwykle z klasą:)

  8. adewma pisze:

    Pepegi: wrrrrr

    Mortella: to się jeszcze okaże

    Ania: a co mi tam Marta! 😉

    Jbk: ;))

    Soleil: a coś musiał

    Thernity: 3 x !!!

    Waiting: bo to chłopak na medal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *