Adaś wrócił ze szkoły

kuśtyk, kuśtyk i oznajmił, że prawdopodobnie złamał sobie palec u nogi. A przynajmniej zwichnął. Bo na wuefie, w trakcie gry w piłkę, uderzył go kolega, więc musiał zejść z boiska i od tamtej pory go boli. Palec nie wyglądał źle, był najwyżej trochę siny przy paznokciu. Zadzwoniłam do Maćka, i ustaliliśmy, że po powrocie z pracy to on pojedzie z Adasiem do chirurga. Maciek wrócił, a ponieważ tego dnia była również wywiadówka, zdecydował że najpierw pójdzie do szkoły zorientować się w sytuacji, a potem wybiorą się do lekarza. Tuż przed wyjściem z domu okazało się, że nigdzie nie ma Maćka portfela. Ani w kieszeniach, ani w torbach, ani w ubikacji, na fotelach, w szufladach…A poza dokumentami były tam stare liściki ode mnie, zdjęcia, pamiątki – których, jak twierdził – żałuje najbardziej. Telefon do kolegi, z którym jechał do domu, niczego nie zmienił. W samochodzie portfela nie było. Nie było go również na chodniku, którym szedł. Trzeba było jak najszybciej zablokować karty i zgłosić sprawę na policji. Więc zamiast na wywiadówkę pojechał Maciek na posterunek i do banku. Ale na wywiadówkę również zdążył i wrócił z niej podłamany. Mało wyjaśnił – oznajmił jedynie, że nasz syn zostanie zdjęty z funkcji zastępcy przewodniczącego klasy za nie wywiązywanie się z obowiązków. Potem zabrał kontuzjowanego Adasia do przychodni i na prześwietlenie.

Palec tylko stłuczony.

Portfel znalazł się o godzinie 21. Okazało się, że leży w pokoju kolegi z pracy. Maciek, w przebłysku świadomości, uzmysłowił sobie, że wyciągał go z teczki wkładając tam ser! No tak, wszystko przez stażystkę, mogłam się tego spodziewać! 😉

A Adaś? Hmm…nie był na spotkaniach, na których powinien towarzyszyć przewodniczącej. Tłumaczył się mętnie. Podobno zanika jego aktywność na lekcjach, a wrasta rozproszenie, nieuwaga. Tylko, że oceny ma świetne…Porozmawialiśmy. Tak łatwo stracić zaufanie nauczyciela. Opinię sobie zafajdać. Niepotrzebnie.

Popołudnie pełne wrażeń. Tylko Kasi wszystko jedno. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Adaś wrócił ze szkoły

  1. orka pisze:

    Mogłabym sobie podać z Twoim Maćkiem rękę w sprawie portfela 🙂 Tyle tylko, że u mnie to norma.
    Ostatnio szalałam przez pół dnia, bo nie mogłam znaleźć karty od bankomatu, którą powierzyła mi moja mama. Znalazła się, gdy miałam już dzwonić w sprawie blokady.

    Co do portfela… Najcenniejsze są w nim chyba właśnie te rzeczy o wartości sentymentalnej.

  2. babcia-malgosia pisze:

    A moze zaczyna sie Adasiowe dojrzewanie?
    Czasem z taka dojrzewająca młodzieża nie jest łatwo. Im samym tez nie.

  3. banan pisze:

    pewnie że starzystka zawróciła już mu w dupie ! Zaczyna się !
    Zaobserwuj czy czasem się częściej nie myje albo wiecej nie psiuka :-))
    A być vice – w jakies klasie to obciach i przypał – i dobrze że poleciał z tej funkcji – jest teraz wolny ! 🙂

  4. jbk pisze:

    no kochana, nie dziw się, nasze nastolatki mają ciekawsze zajęcia, niż siedzenie na jakichś zebraniach….

  5. ikea pisze:

    może adas wkracza w wiek rozproszenia ;D

  6. Mama Gabrołka pisze:

    no i właściwie dlaczego Adaś nie chodził na spotkania? zakochał się? 🙂

  7. vectra pisze:

    Ehh mozaiko – chciałabym miec tylko takie problemy z moja zośką jak Wy z Adasiem… pozdrawiam:)

  8. anulina pisze:

    Michalince też wsio razno 😉

  9. soleil pisze:

    Bo to też wielce zajmujący czas poznawania samego siebie nadchodzi. A w tej materii same zmiany, same zmiany.

  10. mortella pisze:

    dojrzewa chłopak, a dla Maćka proponuję Bilobil 🙂

  11. adewma pisze:

    Orka: idę po Maćka, niech rękę wyciąga 😉

    B-: ech, aż się boję tego dojrzewania

    Banan: myje się tyle co zwykle – mało 😉

    jbk: no niby masz rację 😉

    ikea: najwyraźniej tak

    MG: nie chciało mu się

    Vectra: no właśnie, co u ciebie?, na blogu od dawna cisza…

    Anulina (niesforna): i niech im tak jak najdłużej będzie

    Soleil: już zacząć się bać?

    Mortella: Maćkowi to już nic nie pomoże 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *