Jakiś szaleniec

o wybujałej wyobraźni, w nieokiełznanym szale twórczym przyozdobił nasz samochód rysunkami o niewątpliwie dużej wartości artystycznej. Wokół samochodu krechy, na dachu „A”, a na masce ogromna pacyfka. Gwoździem czy czymś podobnym.
Planowaliśmy go sprzedać przy najbliższej okazji, tylko że teraz jego wartość spadnie. A robić nie warto. Maciek pomalował jakimś korektorem. Ma ten zabieg jeszcze powtórzyć i tyle.
W obliczu innego problemu, który nie daje mi spać spokojnie, a o którym nie mam ochoty teraz pisać, ten nie ma znaczenia. Spłynęło to po mnie jak po kaczce.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na Jakiś szaleniec

  1. Ania pisze:

    🙁 No bo końcówka tego roku jest do dupy:( Ale kolejny bedzie dobry, lepszy dla nas wszystkich, zobaczysz…

  2. banan pisze:

    …no nie byłem ostatnimi dniami w ościennym mieście.
    no ale to przykre

  3. ikea pisze:

    ojej nie zazdroszcze

  4. soleil pisze:

    Rany, jakiś kretyn.

  5. ukryta pisze:

    W takich sytuacjach mam ochotę nogi z dupy powyrywać gówniarzom conajmniej.

  6. jbk pisze:

    życzę Ci, żeby ten nurtujący problem szybko się rozwiązał.

  7. kamytchek pisze:

    Pomalowany, ale jeszcze mozecie go sprzedać.Gorzej byłoby, gdyby same malunki zostawił na parkingu.

  8. gabrolek pisze:

    szybkiego rozwiązania bolącego problemu!

  9. pepegi pisze:

    taka pacyfka podziałałaby na mnie zdecydowanie antypacyfistycznie. powyrywać, a jakże!

  10. z-nim pisze:

    heh…Trzymaj sie…i Powodzenia…

  11. M. pisze:

    pacyfka! to ci dopiero chore poczucie humoru… trzymaj się…

  12. waryjatka pisze:

    hmm… dupowato no…

  13. sarahh pisze:

    kurde!
    ja bym sie wkurzyla, i chyba rozplakala.
    no ale, nie mam powazniejszych problemow… trzymaj sie. bedzie dobrze!

  14. golden pisze:

    niestety głupota ludzka nie ma granic…

  15. waiting pisze:

    świnia

  16. skaf_ pisze:

    nam kiedyś też

  17. hey-mama pisze:

    Dla takiego gościa to zabawa, dla Was problem. Hmm irutują mnie takie zachowania, bo słów brak. Oby ten ważniejszy problem niż malunki na samochodzie został rozwiązany czym prędzej. :***

  18. Mortella pisze:

    to nie było miłe ze strony artysty!

  19. gudrun pisze:

    coś smutnego? skoro taki wyczyn po Tobie spływa:(

  20. soleil pisze:

    Ewuś, gdzie jesteś?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *