Za 7 dni

Kasia skończy 9 miesięcy. Od 3 tygodni raczkuje. Na początku były to nieśmiałe próby przesunięcia do przodu, przy których chwiała się niczym świeżo narodzony źrebak. Obecnie zasuwa po dywanie jak torpeda. A wczoraj odkryła przedpokój i łazienkę. Z uwagą zatrzymuje się nad każdym większym paproszkiem. Najpierw tryka go paluszkiem, potem klapie obok i dłubie do upojenia. Lubi też naklejki. Nad jedną naklejką z papcia (rozmiar 38) siedziała któregoś dnia około 10 minut 🙂 udowadniając mi jak pasjonująca jest zabawa małym kawałkiem klejącego się papierka. Ma 8 zębów, którymi potrafi zgrzytać! Lubi reklamy telewizyjne, muzykę oraz sprzęt muzyczny. I tańce. Usadowiona na rękach rozdziawia paszczę w zachwycie przy każdym obrocie. Obniżyliśmy łóżeczko maksymalnie, bo próbuje wstawać. W łóżeczku jeszcze się jej to nie udało, ale przy naszych kolanach, wyższym pudełku – owszem. Wie gdzie lampa, którą często wskazuje palcem mówiąc przy okazji „papa”. Kojarzy choinkę, gitarę, ptaszki, pieski, dzwoneczek. Lubi gdy naśladuje się dźwięki wydawane przez zwierzęta i samochody. W kółko więc powtarzam: „pipi”(myszka), miau miau, hau hau, muuuuu, beeeee, ssssss (wąż), ichacha (konik), kum kum rech rech, fruuuuu, ćwir ćwir, brum brum, ko ko, kukuryku. Często stoimy w oknie oglądając ten nasz kawałek świata, bo nie zawsze można wyjść na dwór. Ludzie do nas czasem machają, uśmiechając się przy tym sympatycznie. Lubi głaskanie, całowanie śmierdziuchów, gilanie pipuchy i trąbienie w pępek. Jest taka słodka, że z trudem powstrzymuję się aby jej nie schrupać. Pociecha i szczęście. I w ogóle.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Za 7 dni

  1. Mama Gabrołka pisze:

    pisz tak częściej, bo mój plan życiowy odnośnie dwojga dzieci póki co mnie zniechęca, a takie teksty jednak zachęcają 🙂

  2. Agnieszka (kronikarz) pisze:

    Bo nasze maluchy są przesłodkie.
    Po prostu 🙂

  3. mortella pisze:

    niech nadal rosnie zdrowo!

  4. *** pisze:

    najbardziej podoba mi sie „gilganie pipuchy” :]

  5. Anonim pisze:

    „gilanie” sorry 🙂

  6. kamytchek pisze:

    Zazdrość to bardzo destruktywne uczuciei wogóle ble… ale ja ci zazdroszczę. Tak się złożyło, że musi mi wystarczyć tylko moja Myszka, za co i tak jestem Stwórcy wdzięczna. Niestety więcej nie budiet. A Myszka zrobiła się z czasem dużą Myszą i ze łzą w oku wspominam czasy kiedy była tycia. Trudno mi się pogodzić z czsem…To nic, że my się starzejemy, ale dlaczego nasze dzieci..?:(
    I Szczęśliwego Nowego Roku !!!

  7. woman-room pisze:

    Po prostu Twój prywatny CUD :-)***

  8. ikea pisze:

    podobno zanim nauczyłam sie chodzic na czworaka też byłąm nei do zatrzymania 😉

  9. soleil pisze:

    Jezu, ja chcę dziecko.

  10. anulina pisze:

    moja tez jest słodzizna maxymalna 🙂

    a zęby ma tylko 4 :/

  11. skaf_ pisze:

    tak tak a niedługo zacznie chodzić na dyskoteki:)
    pozdrówki:>

  12. ala pisze:

    raczkowanie – rewelacyjna umiejętność, teraz pewnie mieszkanie nabrało dla Kasi zupełnie innego wymiaru …
    czekamy na pierwszy kroczek 😉

  13. adewma pisze:

    MG: mogłabym codziennie, ale wtedy miałabyś przesyt 😉

    Kronikarz: po prostu 😉

    Mortella: niech !

    ***: a ty kto? Pipucha czy siusiaczek? 😉

    Kamytchek: skoro wiesz, że ja ble…hmm…wybacz, nie kojarzę…może jakiś namiar?

    Woman-room: aż trudno uwierzyć

    Ikea: ona hamuje póki co 😉

    Soleil: podobno chcieć to móc 😉

    Anulina: no, te zęby to z upodobaniem eksponuje jak zauważyłam ;))

    Skaf: to tak jak z warkoczami u ciebie 😉

    Ala: na pewno to tutaj odnotuję 🙂

  14. Anonim pisze:

    pipucha 😀

  15. Ryba pisze:

    Pamiętam,że Oliwka, jak pamiętasz, też kwietniowa, odkryła raczkowanie 22 grudnia:) i dopiero wtedy zaczęłam chudnąć:)

  16. adewma pisze:

    Ryba: a czy to pomaga na sflaczały brzuch? 😉

  17. adewma pisze:

    ***: pipucha bez adresu…bezimienna…ech

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *