Wiele godzin minęło

od pierwszych skurczów zanim mama mnie urodziła. Zlitował się nad nią jakiś lekarz, który widząc jak bardzo jest zmęczona przeciągającą się akcją porodową, zaaplikował jej porządną kroplówkę, po której wyszłam sobie w miarę szybko. O 19:15, 21 lutego, 33 lata temu. To niemożliwe że mam już tyle lat. To niedorzeczne. Kiedy? Jak?
Przyniosłam sobie do pracy kukułki i wchodzącym oznajmiałam z jakiego powodu mam pod nosem miseczkę cukierków. Wymusiłam w ten sposób trochę życzeń i całusów…w policzek…łeeee. Podobnie zadziałała informacja na gg. Co bardziej kumaci i chętni złożyli życzenia upstrzone ściskającymi się piłeczkami. Był nawet tort, który dzierżyła w łapkach uśmiechnięta kuleczka. I świeczki. Koleżanka przyniosła ciastka (prawdziwe) zapakowane w dużą kopertę. Wysypałam je sobie na talerzyk. Webshots wygenerował kartkę! Znalazłam kolorowe życzenia w wirtualnej skrzynce pocztowej. No i pojechałam do miasta kupić buty. Bo dzień wcześniej Maciek, poproszony o napastowanie moich sfatygowanych traperów, klęcząc nad nimi jęczał: „jak ty możesz chodzić w takich starych, wieśniackich butach…i co ty masz tam w środku? jakiś filc zamiast porządnych wkładek!…kup sobie dziewczyno nowe buty bo żal patrzeć”. Więc posłuchałam. Przedzierając się przez zaspy mokrego śniegu i głębokie kałuże, mocząc dżinsy ponad kostki, z wystającymi spod kaptura mokrymi włosami odwiedziłam kilka sklepów aby przypodobać się mężowi 😉 Kupiłam jakieś sportowe, które nijak się mają do zimy i zaplanowałam zakup kolejnych w stylu baletek. Może w piątek. A dziś jeszcze słonecznika dostałam i ciacha czekoladowe i wazonik z różyczką od Adasia. Bo wrócił syn marnotrawny! Właśnie w moje urodziny!. Co prawda niespecjalnie szczęśliwy z powodu przyjazdu, nieco obcy, wzdychający z miłości do Trójmiasta i jego atrakcji, deko zasmucony, szczyptę załamany, ale jest. Z nami. A mówią, że gdzie jak gdzie, ale w domu najlepiej ;))

Kopia%20DSCN6686.JPG

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na Wiele godzin minęło

  1. mortella pisze:

    wszystkiego leszego!

  2. Liskaa pisze:

    Usmiechniętego życia:-)
    ( ależ Ty smarkata jesteś:-)

  3. pepegi pisze:

    fajnie się dopasował kolorystycznie do łodzi za sobą 😉
    ech, Trójmiasto, kawał serca tam zostawiłem.
    no i przede wszystkim – spóźnione ale szczere „Najlepszegooooo!”
    Druga połowa lutego to dobry czas na narodziny 🙂

    p.s. „napastowanie traperów” – brzmi trochę jak „molestowanie włóczykijów” czy inne „dowalanie się do obieżyświatów” 🙂

  4. ikea pisze:

    a ja podobno już w windzie się rodziłam tak mi się śpieszyło na ten świat
    jako, że życzeń sytrasznie nie lubie to i składać nie będe 😉

  5. banalna pisze:

    chyba tym powrotem Adas zrobil Ci najlepszy prezent:)

  6. kamytchek pisze:

    Wszystkiego co najlepsze życzę. Masz tyle lat co moja siostrzyczka, młodsza 🙂
    Rozczuliłam się tym zdjęciem. Moja kochana Gdynia! Skwer Kościuszki!I nieopodal znajduje sie Sztab Marynarki Woj. gdzie pracował mój Tata, a teraz mój braciszek. I było tam kino Goplana, ale zlikwidowali. Kiedyś zamiast do szkoły muzycznej „urwałam” sie na film „Mania wielkości”. Żeby mieć pieniądze na bilet nie poszłam na obiad do stołówki wojskowej. Jedno zdjęcie a tyle wspomnień. Dzięki.:))

  7. mały pisze:

    Wszystkiego najlepszego, dużo miłości i spokoju, no i oczywiście zdrowia dla ciebie i całej rodziny. Pocałunki zostawiam dla męża, a na gg nie mogę napisać, bo nie mam numeru

  8. orka pisze:

    Stoooo lat! Stoooo lat! I Wszystkiego Najlepszego 🙂

    Ja kończę w tym roku 30, ale P. jest dokładnie w Twoim wieku 🙂

    Zdjęcie niestety się nie wyświetla a ciekawa jestem co tam jest 🙂 Buty? Kukułki? Ciekawe… .

  9. skaf_ pisze:

    uważaj jesteś w wieku chrystusowym,ale nie wyglądasz na taką która miałąby ochotę powisieć:)

  10. MG pisze:

    aż chciałoby się zacytować niejakiego Bogusława L.: „to Ty stara d… jesteś” 🙂
    wielu takich fantastycznych wakacji jakie opisywałaś, i wiele szczęśliwych chwil na codzień (w tym spełnienia marzeń, zdrowia itd) 🙂

  11. missja pisze:

    no to Ewunia! wiek chrystusowy! najlepszego. No i ściskam Cię jak piłęczka – piłeczkę.

  12. ukryta pisze:

    Spóźnione wszystkiego naj, naj! Choć mi się wydaje, że Ty masz to wszystko NAJ! :*

  13. netcafe pisze:

    wszystkiego dobrego. no ja nie wiedziałam że masz urodziny, więc dopiero dzisiaj składam Ci życzenia 😉 a trafiłam tutaj do Ciebie od Ukrytej i mi się spodobało. całkiem miły blog.
    pozdrawiam 🙂

  14. b-m pisze:

    I ja Ci życze duzo dobra od ludzi…

  15. sarahh pisze:

    wszystkiego najlepszego!
    tego, czego sama sobie zyczysz.
    a wiek piekny, mowie Ci.

  16. adewma pisze:

    Mortella: niech się spełni!

    Liskaa: adres bloga mi podaj to wejdę do staruszki 😉

    Pepegi: ty to masz skojarzenia…no…jak to pepegi więc co się dziwię 😉

    Ikea: to nie dziękuję 😉

    Banalna: chyba tak 😉

    Kamytchek: mam więcej zdjęć 😉

    Mały: podam ci moje gg, a co!

    Orka: już widać? Pewnie zawiedzona… 😉

    Skaf: a na jaką wyglądam?

    MG: a pan L. jeszcze starszy! 😉

    Misja: piłeczką to ja byłam jeszcze 11 miesięcy temu, ale za to ty…wkrótce 🙂

    Ukryta: a jednak nie mam, więc takie życzenia jak najbardziej na miejscu

    Netcafe: bo ja generalnie to miła jestem 😉

    b-m: nie zaszkodzi…

    sarahh: się zobaczy 😉

  17. Ryba pisze:

    Spełnienia marzeń!!!

  18. thernity pisze:

    ja też z najlepszymi, chociaż spóźnionymi zyczeniami przyszłam!!!:*
    To tez masz konto na Webshocie?:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *