Na parkingu

tragiczne dziury, górki, wgłębienia, zwały przymarzniętego śniegu. Trzeba wjeżdżać ostrożnie, aby nie uderzyć o zmarzlinę podwoziem. Wyjeżdżając należy uważać, aby nie zahaczyć o kogoś bo bywa, że samochód zatańczy niespodzianie i wykręci się nieposkromiony w stronę przeciwną do oczekiwanej.

Zapakowaliśmy się w czwórkę do auta. Za kierownicą Maciek. Cofając wjechał w dziurę i nie mógł ruszyć w żadną stronę. Przesiadłam się na miejsce kierowcy, a on próbował rozbujać samochód. Nie dało rady do tyłu. Udało się pojechać do przodu. Przejechałam dziurę, potem wycofałam energicznie i stanęłam w miejscu, z którego ruszyć dalej mogliśmy bez problemu.
– Jednak dobrze mieć żonę – skwitował mój manewr Maciek
No. Jednak tak.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na Na parkingu

  1. kamytchek pisze:

    no pewnie że tak. Bo my dobre żony jesteśmy jak niezbędniki harcerskie 😀 A Myszka ma 14 lat(skończy w kwietniu)Pozdrawiam.

  2. karo pisze:

    przydaje się tez do odkurzania tapicerki i przecierania szyb ;)))

  3. Sławka pisze:

    Słuchaj Adwema… podoba mi się Twój syn – tzn. znam Go tylko z blogów -tego i Adasia , zewnętrznie również ze zdjęć. Bo wiesz ja mam córkę ….12- letnią , a z Torunia do Włocławka bliziutko. To co swatamy? Czy czekamy , aż szkołę średnią skończą ?

  4. ala pisze:

    szkoda, że fizycznej siły trochę mniej – wtedy to ty mogłabyś wypchnąć auto z dziury 😉

  5. thernity pisze:

    No! Baba za kierownicą a jaka przydatna;)

  6. sarahh pisze:

    maz wpuscil zone za kierownice…. niesamowite!!!

  7. MG pisze:

    u nas jednak TG ma dziką radość z jazdy bez żony, mamroczącej co chwilę „uważaj” „hamuj” itd 🙂

  8. missja pisze:

    u mnie panowie sprzątali na bieżąco ale jest kilka dziur

  9. woman-room pisze:

    Heh, tak żona bywa przydatna czasami jak widać , pozdrawiam ;-)))

  10. mały pisze:

    sama byś go przestawiła

  11. orka pisze:

    Ja rano wjechałam w tak paskudną dziurę na jezdni… . Rzadko klnę, ale tym razem nerwy mi puściły.

    A żona to najlepszy wynalazek świata, no nie? 🙂

  12. adewma pisze:

    kamytchek: 14 lat – trudny okres dla córki i matki

    karo: i jako lewarek w zasadzie też 😉

    sławka: ja myślę, że nie ma na co czekać, tym bardziej, że Adam zawsze powtarza, że on będzie miał dziecko w wieku 22 lat…to raptem zostało mi 10 i będę babką…może jakieś zdjęcie córki?

    Ala: ja ci dam!

    Thernity: a ty też zmotoryzowana?

    Sarahh: nie taki mąż straszny ja go malują 😉

    MG: mój też pewnie wolałby żebym na czas jazdy u jego boku zatkała buzię szmatą

    Missja: grzeczni panowie

    Woman-room: i ja pozdrawiam

    Mały: no może jacyś mili panowie by mi pomogli 😉

    Orka: ja też czasem coś tam mruczę pod nosem 😉

  13. thernity pisze:

    z prawkiem, ale obecnie bez pojazdu niestety..:/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *