Wiosnę

można odnaleźć w zdeterminowanych pączkach drzew. W krzakach, które pomimo brudnych sukienek u nasady, wyciągają gałązki ku słońcu. Walczą o każdy ciepły promień. W drobnych, niecierpliwych zielonych roślinkach, wychylających się w miejscach, z których słońce zlizało śniegową powłokę. W cieplejszym podmuchu wiatru.
Ale można też odnaleźć ja w rozpiętych kurtkach chłopaków i gołym brzuchu tamtej dziewuszki z kitką. I w spokojnej twarzy staruszka wygrzewającego się na drewnianym podeście. I w blond włosach pani przytulonej do mężczyzny na zalanej słońcem ławce. I w błocie, przez które trzeba skakać licząc na pomocną, męską dłoń, i w kałużach omijanych slalomem. I w szklanych wisiorkach sprzedawanych na powietrzu, skręcających się zalotnie na wietrze. W szczelinie obdrapanych drzwi. A nawet w grabiach spoconego porządkowego, któremu czapka zsunęła się z głowy.
No i w wielkim fioletowym motylu z bluzki kupionej na kiermaszu.

Wiosnę można wyszukać wszędzie.
Ja ją odnalazłam tak naprawdę wczoraj.
A co najmilsze w tym wszystkim – nie szukałam jej sama.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Wiosnę

  1. thernity pisze:

    🙂 tak, wiosna przyszła… jeszcze na razie słabo ją widać, ale świeci słoneczkiem, usmiecha się w ludziach, nawet błoto, papiery i psie kupy pokazuje spod śniegu- ale jest!:)) I będzie coraz wyrazniejsza, coraz opiękniejsza..:)

  2. b pisze:

    dzis juz w krakowie ja czuc i widac:)

  3. missja pisze:

    melduje, że w Łodzi też słoneczko grzeje i grzeje 🙂

    tak chce łóżeczko, bo nie chce tak leżeć bezczynnie teraz tylko coś już robić, powoli ale robić, pozatym przeraża mnie wizja pójścia i kupienia wszystkiego na raz.

  4. b-m pisze:

    U nas w domu pierwszą oznaką wiosny były i jeszcze sa kłęby psiej sierści. Wszędzie.

  5. ikea pisze:

    jak słoneczko widać za oknem to człowiekowi sie buziuchna uśmiecha od razu

  6. skaf_ pisze:

    mi juz się wiosna znudziła,po kolana w błocie:)

  7. sarahh pisze:

    slonko swieci na prawde wiosennie!!!

  8. gabrolek pisze:

    i w psich odchodach tuż obok zlodowaciałego trawnika, na którym malo nie wywinęłam orła… 🙂

  9. szkrabi pisze:

    Ja wiosnę poznaję po tym, że można dostać się do furtki (wcześniej zaspy nie pozwalały:)

  10. http://salamaleykum.blog.onet.pl/ pisze:

    Ja też wiosny nie szukałem. Sama do mnie przyszła. teraz nachalnie stuka mi w okno… w postaci kropel deszczu…:P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *