Wychodzi na dwór

– Będę na tamtym boisku – macha ręką w kierunku szkoły znajdującej się po drugiej stronie ulicy
– Tylko uważaj jak będziesz przechodził przez ulicę
– Ewa, przecież ja mam 12 lat!
– Pewno będę martwiła się o ciebie nawet wtedy, gdy skończysz 50

I nie chodzi wcale o ulicę.
Tak szybko rośnie. Staram się za nim nadążać, jednak chyba czasem mam poślizg. Niby bezwiedny, ale najprawdopodobniej celowy. To ciekawe obserwować jak się rozwija, jak zmienia. Ale czemu to dzieje się w takim tempie?
Żeby tylko nie stanąć mu na drodze.
Żeby nie hamować, nie negować, nie osądzać, nie ośmieszyć, nie stopować…nie wątpić.
Żeby być przyjacielem. Matką i przyjacielem.
Teoretycznie czuję się przygotowana.

Bzdury. Mam pietra.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Wychodzi na dwór

  1. b pisze:

    ja przestalam byc autorytetem ,za to maz jest dla Dominika wszystkim:)

  2. ikea pisze:

    normalka że się martwisz

  3. MG pisze:

    skąd ja to znam…

  4. Ania pisze:

    Ja też już się boję 🙁

  5. skaf_ pisze:

    moja matka publicznie przyznałą się że ja się jej „zatrzymałam” na wieku 15 lat
    widzicie jak mam fajnie,szkoda że nie pyta gdzie spędziłam noc:D

  6. pepegi pisze:

    ja nie wiem, czy „przyjaciel” to dobre słowo, ale życzę równowagi między byciem strażnikiem a bardzo bliską życzliwą osobą.
    trochę mam niezachęcające przykłady rodziców, którzy się odmładzają pozornym kumpelstwem z dorastającymi dziećmi. ale jak wszystko idzie naturalnie, to pochwalam gorąco, Wy mi się wydajecie zgraną ekipą.

  7. ukryta pisze:

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :*

  8. waiting pisze:

    idzie Ci świetnie:)

  9. Ryba pisze:

    A ja z innej beki- bo taką odpowiedź zaległą mam- brzmi ona 5 stówek:)

  10. sarahh pisze:

    strach przed nowym, tym co n adchodzi. niby wiadomo co, ale… bedzie dobrze!

  11. adewma pisze:

    B: u mnie to ewoluuje

    Ikea: pewnie tak

    MG: 😉

    Ania: już??

    Skaf: czyli wtedy gdy zaczęłaś kręcić na poważnie z Rafałem…ależ on ma dobry wpływ na kobiety! 😉

    Pepegi: tak, równowaga – wyrwałeś mi to z ust 😉

    Ukryta: czyż nie jestem podstępna? 😉

    Waiting: myślisz?

    Ryba: wow…sporo, u nas to się kształtuje od 350 do 450 z tego co mi wiadomo

    Sarahh: musi być!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *