Ta wiosna jest okropna.

Moja reakcja na wszelkiego rodzaju pyłki przerosła wyobrażenia. Do tej pory wiązało się to z katarem przede wszystkim, czyli kichanie, smarkanie, podcieranie nosa przez cały dzień z naciskiem na godziny poranne. Oczy tez mi trochę łzawiły. Ale w tym roku przeżywam katusze. Oczy szczypią, że wściec się można (nawet śladowy makijaż nie ma racji bytu, dobrze, że okulary słoneczne przysłaniają to i owo, ale w pracy głupio w nich wyglądam i słabo widzę cyferki na monitorze). Katar tradycyjnie. Doszło gardło – drapie, boli przy przełykaniu śliny, a w nocy nie mogę spać bo tak bardzo dokucza. Gdy zobaczyłam swoje ostatnie zdjęcia to się przeraziłam. Blada, z podkrążonymi czerwonymi oczami, wymęczona żałośnie. Lustro kłamie, bo ono wmawia mi, że nie jest tragicznie(wytresowane po prostu). A jest źle! Wizyty u lekarza to dla mnie ostateczność, odwlekam je zawsze ile mogę, ale tym razem uznałam, że dłużej nie wytrzymam. Pan doktor (ludzki – jak zapewniała jakaś pacjentka w poczekalni) zajrzał mi w oczy („oj, czerwone”), w gardło („tak, podrażnione”) i przepisał Clarytynę, krople do nosa ( bo te do oczu to już sama sobie kupiłam). Oby pomogło.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Ta wiosna jest okropna.

  1. missja pisze:

    wczoraj byłam u lekarza. Nie mogę mieć ani testów na co jestem uczulona, ani brać leków (chyba, że zacznę się dusić). Mam siedzieć w domu przy zamkniętych oknach. Dobrze, że mieszkam na 4 piętrze, czasami nie dolatują od zawietrznej. Podczas pisania tego komentarza kichnęłam kilka razy !

  2. waiting pisze:

    a ja mam taki piękny świszczący oddech;) też zauważasz że z roku na rok jest więcej objawów?

  3. skaf_ pisze:

    nie przejmuj się na astmę i tak nie masz co liczyć:)

  4. gabrolek pisze:

    mi co roku oprócz uczulenia pyłkowego dochodzą jakieś nowe, typu na kota, na jabłka… szok! polecam wypad do Zakopca, tam miałam spokój od alergii.

  5. ikea pisze:

    w tym roku postanowiłam się wziąśc za siebie no i lykam jakies tabletki i nosek suchy 😉

  6. Agnieszka (kronikarz) pisze:

    Clarytyna chyba słaba jest? Moja córrcia to brała (tylko w syropie) jak miała cztery latka. Podobno Zyrtec jest skuteczny…
    Życzę jak najmniej pyłków w otoczeniu 🙂

  7. adewma pisze:

    Missja: na zdrowie!

    Waiting:właśnie, coraz więcej, aż strach się bać

    Skaf: nie kracz!

    Gabrolek: nad morzem też mi lepiej, jeszcze tylko 2 miesiące 😉

    Ikea: a jakie?

    Agnieszka: a ja słyszałam że Clarytyna mocniejsza…hmm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *