Znowu

kilkudniowe szkolenie w urokliwych Borach Tucholskich. To się raczej nazywało wypoczynek na łonie natury. Nauki zero, trochę dyskusji na tematy znane wszystkim, a poza tym ognisko, gitara, łowienie ryb, spacery po lesie, spotkania w grupach wieczorami. Odpoczął, opalił się, a w prezencie przywiózł mi liście i szyszkę 😉

DSCN0004.JPG

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Znowu

  1. MG pisze:

    szyszkę… hm… no za Szyszką przez te parę dni pewno tęskniłaś ;)))))))

  2. Milo ==> MG pisze:

    :-DDDD
    Miałam podobne skojarzenia!

  3. sarahh pisze:

    a ja myslalam, ze to Ty pojechalas…

  4. kamytchek pisze:

    Romantycznie…ta szyszka i liście.
    I znowu dzięki Tobie wróciły wspomnienia. W okolicach Borów Tucholskich spędziłam dwa piękne lata. Pierwsza praca, pierwsze własne mieszkanie na wymarzonym poddaszu…

  5. skaf_ pisze:

    przeczytałąm „liście is zynkę”:D

  6. adewma pisze:

    MG, Milo: hmm…dziwnie jesteście

    Sarahh: a jednak nie

    Kamytchek: mam sentyment do naszego pierwszego mieszkania, ale to pewnie normalne

    Skaf: a przecież masz już oczy?

  7. orka pisze:

    Pięknie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *