Jechał

na drugim pasie, tuż obok mnie. Stanęliśmy równo na czerwonych światłach. Ruszyliśmy razem. Zrównał się i tak się mnie trzymał dopóki nie spojrzałam. Kolega z pracy jak się okazało. Wytknęłam mu język i przyspieszyłam. I on przyspieszył, a potem wypruł do przodu. Nie miałam szans przy jego Volkswagenie. Jednak kolejne światła, skrzyżowania i duży ruch spowodowały, że nie mógł się wykazać i przed Rejon zajechałam zaraz po nim.
– Jeździsz jak typowa kobieta – usłyszałam na parkingu – nie patrzysz co się dzieje z boku, tylko przed siebie. Już myślałem, że mnie nie zauważysz.
To nieprawda. Widzę co dzieje się obok, ale nie dostrzegam ludzi. Przejeżdżam w pobliżu przystanku i nie widzę znajomych na nim. Wyprzedzam, mijam, przepuszczam inne samochody, ale nie istnieją dla mnie kierowcy tych pojazdów. Rzadko gapię się na tych, którzy siedzą za kierownicą. No może czasem w korku, albo przy dłuższym postoju na światłach. Skupiam się chyba za bardzo, dlatego pewnie nie lubię prowadzić gdy wybieramy się w dalszą podróż.
Widzę jednak pewien postęp. Kiedyś nie mogłam prowadzić przy włączonym radiu. Teraz mi ono nie przeszkadza. Śpiewam nawet.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Jechał

  1. soleil pisze:

    Pamiętam moją koleżankę, której trzeba było potrzymać papierosa, gdy chciała skręcać.

  2. ikea pisze:

    ło rany jak ja się dre spiewając 😉

  3. gabrolek pisze:

    powiedział Ci tak pewnie złośliwie bo nie był pewien czy to Ty, i dopóki się nie spojrzałaś to go ciekawość zżerała

  4. mały pisze:

    Za to on zachował się jak rasowy męzczyzna. Interesuje go wszystko, poza tym co się dzieje na jezdni.
    Pocieszę Cię jednak, że to właśnie kobiety, które podczas prowadzenia samochodu są nad wyraz ostrożne, powodują mniej wypadków. Choć bywa, że przez swoją nadgorliwą ostrożność, trochę przeszkadzają.

  5. kasik30 pisze:

    Uważam się za bardzo dobrego kierowcę, a też nie przyglądam się innym kierowcom… bo właściwie po co??

  6. kamytchek pisze:

    Nie prowadze samochodu. Niemniej nie mam podzielności uwagi. Nie potrafię np grać na organach i śpiewać :> Kiedy w czasie występu jakieś dziecko się wierci to mnie sie palce plączą. Ale trening czyni mistrza, więc jestem pełna otuchy że nabiore wprawy tak jak Ty.

  7. waiting pisze:

    od długiego czasu nie jeżdżę ale pamiętam jak przeszkadzały mi w prowadzeniu wycieraczki i nawet ich właczanie w czasie jazdy, radio było wykluczone i najlepiej się do mnie nie odzywać było;)

  8. skaf_ pisze:

    oj to ja jeżdżę jak meżczyzna bo się gapię na kierowców:)

  9. Ryan pisze:

    musisz sie kiedyś ze mną przejechać…legendy krązą;-))

  10. woman-room pisze:

    Miałam podobny problem, byłam zapatrzona przed siebie i również wiele innych rzeczy mi przeszkadzało. Pozdrawiam :-)**

  11. ala pisze:

    ja na początku też nie mogłam prowadzic przy włączonym radiu – bardzo mnie rozpraszało – po latach bez radia nie umiałabym już chyba podróżować…
    co do gapienia się na ludzi – to podobno w bardzo dobrym guście nie rozgladać się na boki ( tak słyszałam od średnio zaprzyjaźnionego gentelemena ze szczecina)
    ;-)))

  12. mały-->Kasik30 pisze:

    Uważaj z tą oceną swoich umiejętności.
    Prawojazdy mam 22 lata i w tym czasie przejechałem ponad milion km ( w dniu wczorajszym 780) i wcale nie czuję się bardzo dobrym kierowcą.

  13. sarahh pisze:

    a ja sie rozgladam! zawsze i wszedzie. moze nie ogladam ludzi na przystanku, ale samochody obok i kierowcow (tych co bardziej interesujacych) ogladam dokladnie. w zlym tonie? byc moze… ale mam to gdzies. lubie to. tak samo jak prowadzic samochod. choc jestem pokorna. jezdze niezle, ale w samozachwyt nie wpadam. zreszta mam rozne dni.
    co do radia? slucham od poczatku. muzyki czasem bardzo, bardzo glosno (wioska!) chwila relaksu. i czas na moje mysli :-))

  14. kobieta-i-czas pisze:

    Jesli jest ciekawy obiekt do zerknięcia w sąsiednim samochodzie, to czemu nie?;) A potem jak sie juz taki zagapi na mój usmieszek, rura i jestem pierwsza:-) Nadmieniam, ze jeżdze bezwypadkowo. I lubie prowadzić.

  15. adewma pisze:

    Soleil: o matko!

    Ikea: pamiętaj o pozostałych użytkownikach dróg, nie otwieraj okien ;))

    Gabrołek: eee tam, poznał

    Mały: a coraz więcej kobiet na drodze..

    Kasik30: no wiesz, czasem jest na czym oko zawiesić 😉

    Kamythcek: ja w ciebie wierzę 🙂

    Waiting, przypomniałaś mi, wycieraczki też mi kiedyś przeszkadzały

    Skaf: ty to podobno jesteś jak mężczyzna w wielu innych sprawach…Rafał kiedyś wspominał 😉

    Ryan: mam rodzinę, dzieci…. 😉

    Woman-room: pozdrawiam

    Ala: ja myślałam że gentelmani to gatunek wymarły 😉

    Sarahh: nie napisałam, że to w złym tonie:)

    Kobieta i czas: to dopiero musi być uśmieszek..

  16. skaf_ pisze:

    och wspominał jednak?:P

  17. adewma pisze:

    skaf: och, wygadałam się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *