Tulili się

na kocu, on pochylał nad nią, a ona wiła wokół niego jak bluszcz. Miała piękne włosy i extra ciało, a on imponujące tatuaże na bicepsach. Głaskał ją po plecach, a ona trzymając go za łysą głowę, szeptała mu coś do ucha. Rozmawiał przez komórkę używając „mocnych” słów, a ona patrzyła na niego z zachwytem. Potem pobiegli w morze, a tam… Leżąca na ręczniku samotna koleżanka obserwowała ich ukradkiem. Ja też. 😉

Kupili mrożoną kawę od plażowego sprzedawcy i pili ją siedząc obok siebie na kocu. On, półleżąc, muskał jej nagie ramię. Całował od łokcia do szyi. Mieli, na oko 45, 46 lat. Przebierała się za trzymanym przez niego ręcznikiem. Najpierw stanik. Przed zmianą reszty, podała mu białe majtki, a on ucałował je z uśmiechem. Chichrała się trochę.

Czarny z wąsem smażył tors na kamieniach. Ona wystawiała się do słońca na stojąco. Podała mu piszczącą komórkę, a on w rozmowie z kolegą wychwalał uroki swej (niemłodej już) „laski”, która przesłania mu cały świat.

Przysiedli się do rozpostartej na leżaku koleżanki. Może trochę młodsi od moich rodziców. Była bardzo opalona, miała kruczoczarne włosy i jaskrawy kostium. On z delikatnym brzuszkiem i bylejakiem zarostem na piersiach. Rozmawiała z koleżanką, a mężczyzna sypał piaskiem na jej stopę, gładził jej łydkę i wtrącał cos w rozmowę pań patrząc na nią łagodnie. Potem wyciągnął ją w morze, ale zanim weszli do wody stali na brzegu blisko siebie, a on gładził ją po plecach.

Stali na brzegu nie zwracając uwagi na kłębiący się wokół, rozkrzyczany tłum. Całowali namiętnie.

Czasem wychodziłam na plażę dosmażać się w czasie popołudniowej drzemki Kasi. Z reguły sama. Zza ciemnych okularów mogłam bezkarnie przyglądać się buchającej zewsząd miłości. To niesamowite co dzieje się z ludźmi latem, nad morzem, w promieniach słońca…

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Tulili się

  1. Ania pisze:

    Ale czy ze wszystkimi tak się dzieje?:)

  2. gabrolek pisze:

    45 lat? to jeszcze 15 lat musze czekać?…

  3. missja pisze:

    ja kiedy tylko mogę domagam się czułości. Jest mi reglamentowana jak tylko się da.

  4. iokea pisze:

    to niesamowite, że starsze osoby patrza na siebie z takim uwielbieniem

  5. -dea-.eblog.pl pisze:

    to prawda
    jakie to piekne,ze nie tylko nastolatkowie potrafia sie tak bezwstydnie kochac :]

  6. szkrabi pisze:

    A może ta koleżanka tak na nich patrzyła, bo znała jej męża (opcjonalnie: jego żonę;)

  7. soleil pisze:

    I w ogóle, ludziska mają na wakacjach gęby pełne szczęśliwości. Więcej obserwują, wolniej chodzą. Bo wakacje fajne są.

  8. blue-woman pisze:

    Zauroczeni czy zakochani tak mają 😉 Nie ma znaczenia wiek i to właśnie jest piękne, że nie trzeba być pięknym, żeby czuć się piękną czy pięknym, pożądaną czy pożądanym. To jest to coś. Bardzo ładna notka, przyjemnie się ją czytało. Pozdrawiam :-))

  9. sarahh pisze:

    pozazdroscic tylko takiego uzucia… pozytywnie oczywiscie.

  10. orka pisze:

    Bardzo lubię obserwować ludzi, ale tak aby nic o tym nie wiedzieli.
    Na urlopie są totalnie swobodni a co za tym idzie jeszcze bardziej interesujący.

  11. z-nim pisze:

    Wogóle miłośc jest niesamowita. Jej siła jest nieogarniona. Ale niestety nie każdemu sie zdarza, tak instensywna…a szkoda…

  12. MG pisze:

    szkrabi: np. znała z tego samego? 🙂

  13. adewma pisze:

    Ania: chyba ze wszystkimi tylko w różnym stopniu

    MG: zleci niewiadomo kiedy ;P

    missja: domagać się, a otrzymywać bez wyraźnej prośby to zupełnie inna sprawa 😉

    ikea: raczej piękne

    dea: 😉

    szkrabi: oj ty zaraz!

    soleil: oj fajne, fajne

    blue-woman: czyżby to było o tobie? 😉

    sarahh: może to tylko morze..

    orka: szkoda, że samym obserwowaniem nie można zarabiać 🙂

    z-nim: może nie każdy potrzebuje takiej intensywnej..

  14. blue-woman pisze:

    Hehh, nie byłam z Boskim nad morzem jeszcze :-))
    Nie powiem, bardzo podobnie nam jest, a miejsce znaczenia nie ma, no wiesz, jest mi bosko :-))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *