17 miesięcy

Z tą panienką to już pogadać można, pokłócić się, pośmiać, powygłupiać. Można zapytać a odpowie, można zasugerować a zgodzi się lub nie, można zabronić, a zareaguje sprzeciwem. Pełnoprawny członek rodziny robi się z niej pomału. Gwiazda na pewno.
Lubi przymierzać buty. Chodzi po domu w swoich kaloszach, albo półbutach. Zakłada moje papcie, albo podtrzymywana – buty na wyższym obcasie.
Nie kąpie się tradycyjnie siedząc i pluskając wokół rękoma. Raczej wstaje i przemieszcza się w wannie. Tu coś postawi, tam przesunie, wyleje, poleje. I wcale nie lubi być z kąpieli wyciągana.
Z bajek upodobała sobie ostatnio Smerfy. Patrzy w telewizor jak zaczarowana gdy widzi swoich ulubieńców. Jedną kasetę ma w małym paluszku więc całkiem dobrze orientuje się w ciągu zdarzeń. Często powtarza (na dworze, na spacerze) „czili czili” – co jest fragmentem pewnego zaklęcia używanego przez Papę Smerfa. Poza tym nie pogardzi Teletubisiami, Jedyneczką i Domisiami.
Do rozpoznawanych literek (obok A, B, E) dołączyły C, D, S. Bardzo lubi zabawę w scrabble – układa sobie kwadraciki w przegródkach, przekłada je, wysypuje, a przy okazji nazywa albo powtarza nazwy liter.
Lubi podglądać przez okno jak wieszam pranie na balkonie. Przechodzi wtedy od okna do okna, a ja muszę pukać do niej z drugiej strony ilekroć zmieni miejsce. Gdy jest ze mną na balkonie w trakcie wieszania – to pomaga. Podaje mi rzeczy tak szybko, że nie nadążam. Te większe z komentarzem: „ale duuuuuzi”.
Lubi też wrzucać brudne rzeczy do pralki. Bierze coś, staje na placach i popycha ubrania tak długo, aż znikną w środku. Nosi ze mną miotłę i szufelkę.
Czasem bywa nie w humorze, a wtedy wszystko o co zapytam jest na„Nie”. I nawet jeśli chce jej się pić, a pytam: „Kasiu, chcesz piciu?”, odpowiada „nie”, a potem zabiera mi butelkę.
Lubi bawić się magnesami na lodówce i grać w piłkę. Piłkę ustawia przed sobą bardzo precyzyjnie, a potem strzela gola z okrzykiem. No i zabawa w chowanego. Maciek albo Adaś chowają się w szafach, za drzwiami, pod łóżkiem, pod stołem, a ona chodzi po domu powtarzając „siukamy, siukamy”.
Rozpoznaje naprawdę trudne (jeśli chodzi o wymowę) zwierzęta na obrazkach i nazywa je po swojemu:
Hoka (foka)
Jamping (flaming)
Pinbin (pingwin)
Staji pi – od piosenki, albo tradycyjnie – misiu
Zijapa (żyrafa)
Hitototam (hipopotam)
Konik
Jembond (wielbłąd)
Ampa (małpa)
Gogodyl (krokodyl)
Często używa zwrotów: cio to jest? Cio to było? I równie często sama sobie na nie odpowiada. Albo „pacz” (patrz), obacz (zobacz) – do siebie gdy coś ogląda.
Lubi pomagać przy ścieleniu łóżka. Wykorzystuje ten czas aby posiedzieć trochę w otwartym narożniku. Rozkłada się tam z książkami lub klockami i mówi np. „Kasia odpociwa…Kasia lezii…Kasia pi (śpi)”.
No i hit jak dla mnie – liczy do dziewięciu! Najczęściej do trzech, czterech, ale gdy jest bardzo zaabsorbowana i skupiona, nikt jej nie każe, a zabawa „wymaga” liczenia, to pod nosem, dla siebie, liczy do dziewięciu!

I zdjęcia:

kasia-17mies.jpgDSCN1398.jpgDSCN1336.jpg

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na 17 miesięcy

  1. soleil pisze:

    Pierwsza! :))

  2. missja pisze:

    no to do poniedziałku 🙂

  3. sarahh pisze:

    niesamowite.
    taki maly czlowieczek a tyle potrafi.

  4. ikea pisze:

    jak ten czas leci 😉
    panna jak ta lala 😉

  5. -dea-.eblog.pl pisze:

    masz genialne dziecko:]
    ciesze si niezmiernie
    tak jest zdolna liuczenie,literki itd….:]
    hmmm…
    na zdjecia czekam z niecierpliwoscia:]

  6. ala pisze:

    myslę, że ten blog będzie kiedyś niesamowicie ważny dla Kasi (gdy nauczy się czytac i odnajdzie tutaj szczegóły dzieciństwa) 🙂

  7. kamytchek pisze:

    Ja tak na chwilę wskoczyłam, w przerwie między jednym zamieszaniem w garze a drugim (dżem brzoskwiniowy robiem 😀 )
    Myszka ma swój „blog zdjęciowy” w albumie ale tam nie pisałam tak szczegółowo jak Ty. Szkoda. A lata lecą i pamięć zawodzi…
    Śliczna ta Twoja córeczka. :))

  8. MG pisze:

    to niezła jest jak juz umie doliczyć do 9!

  9. skaf_ pisze:

    strasznie szybko urosły nam te córki:)

  10. thernity pisze:

    dopiero jak sie na dzieci patrzy, to widac uplyw czasu.. to juz 17 mies??:) a wydaje sie, ze dopiero co sie urodzila:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *