Kwiaty cd

– Dlaczego wyrzucasz te róże? – pyta Maciek widząc jak zgarniam zeschniętą gałązkę (zapomniałam w odpowiednim momencie powiesić na nitce i zasuszyć)
– Wyschły, a poza tym niedługo dostanę przecież nowy kwiatek…prawdopodobnie dziś – zerkam wymownie

Wracając z piekarni wstępuje do kwiaciarni. A potem wręcza mi ogromnego słonecznika, większego od żywo zainteresowanej kwiatem Kasi.
– Ale ogromny! – reaguję i zastanawiam się gdzie go umieścić
– Byłem ciekawy co z nim zrobisz – wyjaśnia swój wybór

Eksperymentator udomowiony. Całkiem domyślny. Sympatyczny nawet 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Kwiaty cd

  1. kronikarz pisze:

    I gdzie go umieściłaś? 😉

  2. -dea-.eblog.pl pisze:

    ja tez ostatnio dostalam sloncznik od mojego R.
    nie byl tak wielki ale byl bardzo piekny , tak cudnie przyozdobiony , z jarzebina :]
    cudny :]
    wrzuc fotke swojego slonecznika:D

  3. b pisze:

    rozpieszcza Cie:)

  4. JUcia pisze:

    Ja też ostatnio dostałam piękne żółte róże!Jakoś tak instynktownie poczułam w Kauflandzie ,że Mały chce mi je kupić i wrzuciłam do koszyka:)

  5. mały pisze:

    hehehehe

  6. MG pisze:

    skąd Ty go wzięłaś!!!!??? mój musi miec okazję typu urodziny albo ciąża żeby mi kupić kwiaty :)))

  7. mały pisze:

    Dodam, że mnie na tych zakupach nie było

  8. skuter pisze:

    A tak w ogóle, no właśnie.
    Jak śmiałaś wyrzucić róże od męża.
    Ponoć królewna Ewa ma czułe serce.

  9. mortella pisze:

    statni wprst powiedziłam Facetowi, że jak mi nie kupi słonecznika będę marudziła całądrogę do domu.. a on? Wsiadł do samochodu i powiedział: „możesz zacząć marudzić”

  10. missja pisze:

    kurcze, a ja nawet z okazji ciąży nie dostałam kwiatka!
    wwrrr …

  11. Fafkulec S.C. pisze:

    A ja dostałam kaktusa.
    Chociaż nie lubię.
    Ale prawdziwa poracha nastąpiła dopiero potem.
    Bo ten kaktus mi zdechł.
    A ja latałam po mieście i szukałam takiego samego paskudztwa, żeby się nie przyznać. Bo może byłoby darczyńcy przykro, czy coś?
    Paranoja.

    A słoneczniki są bajeranckie.

  12. natie => missja pisze:

    no missja proooszę powiedz jak sie można dostać na Twojego bloga… daj jakiegoś maila albo coś 😛

  13. natie pisze:

    sorki za prywatę

  14. ikea pisze:

    a mi facet nie chce kupować kwiatkó ;-(

  15. missja pisze:

    natie, ale ja nie chce

  16. Ilonsa pisze:

    Domyślny Twój mąż jest…

  17. jbk pisze:

    fajnie masz.

    swojego przyślę na nauki. bo już zapomniał, że można dać kwiatka.

  18. adewma pisze:

    kronikarz: w dużym pokoju, na maszynie do szycie 😉

    dea: postaram się wrzucić 😉

    b: ach..

    Ania: 😉

    Jucia: na pewno chciał tylko się wstydził ;))

    mały: widocznie nie jesteś niezbędny do zaspokojenia potrzeb żony…zastanów się nad tym ;)))

    MG: ale za to wtedy cały bukiet! 😉

    mortella: pewnie to twoje marudzenie to mizerne jakieś 🙂

    missja: może gdy urodzisz?

    fafkulec: u mnie kaktusy też zdychają

    natie: na hasło u misji to trzeba sobie zasłużyć 😉

    Ilona: czasem

    jbk: nie marudź, za to ma przecież takie paluszki…. ;)))

  19. sarahh pisze:

    ale milo.
    sloneczniki sa takie radosne 🙂

  20. orka pisze:

    Jeśli dostaję słonecznika, to tylko do zjedzenia

  21. thernity pisze:

    a słyszałam, ze kwiatow nie powinno sie zasuszac, bo to przynosi nieszczescie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *