Jestem

alergikiem. W dzieciństwie miałam robione testy, które wykazały, ze jestem uczulona np. na kurz, jakieś pyłki roślin, sierść psa… Objawy były dosyć poważne, bo zetknięcie z alergenem wywoływało kaszel, duszności nawet. Nie pamiętam jednak abym miała jakiekolwiek alergie pokarmowe. Coś się zmieniło.
Jeszcze do niedawna śmiałam się z Maćka, któremu puchły usta po zjedzeniu orzechów laskowych. Ja mogłam je jeść bez ograniczeń, a bardzo orzechy laskowe lubię. Któregoś dnia po zjedzeniu porcji orzechów poczułam dziwne pieczenie na języku. Nie było jednak silne i zbytnio uciążliwe. Zlekceważyłam. Kolejny raz zareagowałam gorzej, swędziało mnie w gardle. Odmówiłam sobie przyjemności. Ale po jakimś czasie, w trakcie zakupów na rynku, znowu kupiłam woreczek orzechów – eksperymentalny. Tym razem postanowiłam zjeść jeden i poczekać na reakcję. I chyba dobrze, że nie skusiłam się na więcej. Gardło swędziało, język bolał, i nawet na ustach poczułam drętwienie. Miałam wręcz wrażenie, że większa porcja wywołałaby opuchliznę utrudniającą oddychanie. No i jak ja mam teraz żyć? 🙂

Addio, orzechy laskowe!
Addio, ulubione!
Przez długie złe miesiące
Wasz zapach będę czuć…

Mam nadzieję, że nie zaglądają tu moi zaciekli wrogowie. Bo to informacja na wprost. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na Jestem

  1. MG pisze:

    orzechy w ogóle są bardzo silnym alergenem, szczególnie chyba ziemne, laskowe i migdały. ale podobno mniej uczulają włoskie i pistacjowe. w Gaby przypadku się sprawdza.

  2. Fafkulec pisze:

    Przeżyjesz.
    Ja żyje z uczuleniem na truskawki, paprykę, kaki i jeszcze cos tam co nie pamiętam, że mi nie wolno.

    I tez sie zaczęło na poważnie dopiero w dorosłym wieku.

    Lipa.

  3. natie pisze:

    ciężkie jest życie alergika. wiem bo sama nim jestem. pozdrawiam.

  4. sarahh pisze:

    jesli na orzechach sie skonczy to chyba przezyjesz?

  5. skaf_ pisze:

    orzechy bardzo często uczulają,bo wiawiórki sikają na każdy orzech jakiego znajdą żeby inne zwierzęta im ich nie zjadły,a ludzie maja taki słaby węch…

  6. Fafkulec pisze:

    Jak Ty z czyms przywalisz, to normalnie mała bania. Kiedys sie posikam przez Ciebie i będzie wstyd.

    A jaka masz teorię na temat truskawek i papryki?! Hę?

  7. missja pisze:

    oj tam, dobrze dobrze, orzechy są bardzo kaloryczne 🙂

  8. Ryan pisze:

    Ewunia, całkiem serio teraz: uczulenie na orzechy moze doprowadzić nawet do wstrząsu anafilaktycznego, co w praktyce może oznaczać :pukanie do Piortowych bram, więc nie ma z tym zartów. Unikaj!!

    I jeszcze jedno- najczęściej jest to dziedziczna skłonność…

    Ps.zostają lody, truskawki, i inne uprzyjemniacze zycia podniebiennego;-))

  9. ala pisze:

    temat testów i alergenów jest w moim domu bardzo bieżący – niestety nie dotyczy mnie …
    sama nie jestem odporna tylko na orzeszki ziemne – zawsze wykańczają paskudnym zatruciem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *