Oglądamy

migawki na temat Janka Meli i procesu, jaki wytoczył Enerdze. „Chłopak ukrył się przed deszczem w niezabezpieczonym budynku trafostacji i poraził go prąd o napięciu 15 tys. woltów. Chłopcu amputowano część prawego przedramienia i lewego podudzia…”
Komentujemy sobie. Mnie sprawa interesuje inaczej. W końcu Energa to moja żywicielka, dobroczyńca i kaptur ochronny. 😉

– A co się stało? – pyta Adaś, który akurat pojawił się w pokoju
– No wszedł do tego budynku energetycznego i poraził go prąd – wyjaśniam w skrócie i pokazuję palcem na telewizor
– Coś ty! Ale głupi! – Adaś na to.

Reakcja Adama wydała mi się jak najbardziej na miejscu. Być może on sam nie zrobiłby takiego głupstwa. Być może ma większą świadomość zagrożenia niż 16 – letni wówczas Janek. Być może mogę uznać jego słowa za dobrą monetę i spokojnie, na wprost, odnieść je do takich pokus jak narkotyki czy alkohol. ;))) Taaaa…

Pewnie, że żal mi Janka. Jest kaleką i te pieniądze na pewno są mu potrzebne. Protezy, rehabilitacja. Z pewnością zrobiłabym tak samo jak on i jego rodzice – walczyłabym o odszkodowanie i nieugięcie domagała się zadośćuczynienia. Urządzenia pod napięciem muszą być zabezpieczane. Cieszę się jednak, że sąd dostrzegł nierozważność postępu Janka.
Rodzice nie mogą chodzić za dzieckiem krok w krok. Tak trudno zaufać. Chciałoby się wierzyć, że przychylny świat nie wyrządzi krzywdy tym naszym, wychuchanym, kochanym, wyjątkowym. A przecież rola rodzica sprowadza się tak naprawdę do uświadamiania, trąbienia, ostrzegania, wytykania, porównywania… I obserwowania ukradkiem.
A co dziecko z tym wszystkim zrobi?.. Ech…

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to Oglądamy

  1. b pisze:

    tak.tzreba gadac i w kolko gadac co dobre i zle ,ciagle upominac i uswiadamiac..;)

  2. missja pisze:

    skrył się pod dachem, nie wiem czy myślał o tym, że tam jest niebezpiecznie, nie znam sprawy dokładnie, ale chłopaka mi strasznie szkoda. Wszystkich dzieci, które ulegają wypadkom mi szkoda.

  3. ala pisze:

    nie ma sytuacji, które da się do końca przewidzieć
    trudno ostrzegac przed takim akurat niebezpieczeństwem
    zycie to wielka niewiadoma pełna dobrych i złych rzeczy

  4. MG pisze:

    miał pecha ale faktycznie czasem 16-latek może człowieka zadziwić bezmyślnością.
    2 lata temu niedaleko domu TG 16-latek wybiegł za piłką na jezdnię i zginął…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *