Gdy Adaś był młodszy

starałam się znaleźć dla niego zajęcie dodatkowe. Coś co trochę wypełniłoby mu wolny czas, rozwinęło, wciągnęło. Trudno było, bo nie miał szczególnych zainteresowań. Sztuki walki odrzucał bez posmakowania, na zajęcia plastyczne chodził bez przekonania, na taniec też chyba dlatego, że mamusia chciała. Więc nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Próbował, nie angażował się, rezygnowaliśmy. Dopiero piłka nożna wciągnęła go na tyle, że na treningi mógłby chodzić non stop, gdyby tylko mógł. Ale to stało się znacznie później niż pierwsze moje próby rozwijania jego ukrytych zdolności. 😉
No i w kontekście tego co powyżej:
– Lubisz tańczyć? – pytam go w trakcie oglądania „Tańca z gwiazdami”
– Nie
– A pamiętasz jak chodziłeś na kurs tańca? Nie podobało ci się?
– No, fajnie było….na przerwach.
– ?
– Bo wtedy mogliśmy biegać

A tak się starałam. 😉

DSCN1694.jpg

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 Responses to Gdy Adaś był młodszy

  1. missja pisze:

    chciałabym mieć dokładnie taki kolor włosów jak Adam. I te pasemka też!!!

  2. sarahh pisze:

    chyba nic na sile zrobic sie nie da. dziecko musi samo chciec. zainteresowac sie czyms.
    tylko, ze czasem dziecko nic nie chce, bo interesuje je tylko podworko np.
    niby fajnie, tylko…
    czasem „mam pretensje” do moich rodzicow, ze troche mna nie pokierowali, ze pozwalali hasac bez ograniczen i akceptowali kazde moje krecenie nosem na powazniejsze zajecia.
    coz… odwieczny problem, co wybrac: wolnosc czy kierat.

  3. ala pisze:

    Ja uskuteczniam próby wpojenia miłości do basenu – póki co frajda ogromna. Mam nadzieje, że na stałe wpisze się w plan zajęć pięcioletniej poszukiwaczki nowych wyzwań.
    A piłka nozna jest super zajęciem – jednym z najlepszych dla chłopaka.

  4. orka pisze:

    Najważniejsze, że w końcu znalazł to co go pochłania bez reszty 🙂
    Mnie rodzice wysłali na niemiecki, siostrę na francuski. Siostra dziś świetnie włada tym językiem. Natomiast w moim przypadku ów niemiecki, to była wielki niewypał.

  5. Fafkulec pisze:

    Ależ te Twoje dzieci ładniutkie są no.

  6. -dea-.eblog.pl pisze:

    heheh no tak , czesto tak jest , ze my rozice , chcemy by dzieci realizoaly nasze marzenia ..:]

  7. mały pisze:

    Nie każdy ma zadatki na „Kochanka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *