Sebulek i prezydent

– Ciekawe jak zachowałby się Sebulek* gdyby usiadł obok prezydenta? – zastanawiał się Adaś mecząc kanapki z twarożkiem (ostatnio Sebulek to temat przewodni jego opowiastek szkolnych)
– Mnie bardziej interesuje jak ty byś się zachował – powiedziałam znad deski do prasowania (tak, tak, walczę stopniowo z tą Ogromną Stertą…notabene nie nadążam)
– No jak to co, zapytałbym ile boisk i obiektów ogólnosportowych ma zamiar wybudować
– A dalej?
– No on by odpowiedział, potem zadał mi pytanie, ja bym odpowiedział itd.
-Aha, proste w sumie

*Sebulek – chłopiec z klasy Adasia, jakiś niedostosowany, nie wychodzi na dwór, zawsze z boku, wciąż się uśmiecha, choćby się i uderzył, zawsze z mamą, nawet po temperówkę do papierniczego, chłopaki sobie z niego żartują…uświadamiamy Adasia, żeby nie przesadzał z tymi żartami, przynajmniej on…bo go Giertych do szkoły dla bandziorów wsadzi na skutek sebulkowej skargi…na to Adaś, że to niemożliwe bo on ma same piątki, a poza tym jego np. przezywają od Chopina , ale on to ignoruje chociaż go to wkurza…no ale Sebulek to może jakiś wrażliwiec jest nieobliczalny (my na to) i jeszcze coś sobie zrobi nie daj Boże…itd. itd

A co do prezydenta. Ja bym chyba zaczęła od dzień dobry. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Sebulek i prezydent

  1. MG pisze:

    jakie Wy kulturalne rozmowy prowadzicie! 🙂

  2. sarahh pisze:

    teraz to w szkole nawet poprzezywac sie dzieciaki spokojnie nie moga… bo strach!

  3. niepokorna pisze:

    „A co do prezydenta. Ja bym chyba zaczęła od dzień dobry”

    Byłaby szansa z miejsca go zagiąć 😉

    PS. Bardzo lubię Cię czytać.

  4. orka pisze:

    A dlaczego „od Chopina”? 🙂

  5. Fafkulec pisze:

    A ja bym pewnie zaczęła od przenikliwego spojrzenia pełnego podejrzeń, po czym konspiracyjnym szeptem rzuciłabym „Ej! Pssst! A Ty to TEN ON czy ten drugi?”
    Bo ja zawsze impulsywana byłam i nieobliczalna.

    „Za moich czasów”, to mnie po rpostu na badania do poradni psychologiczno-pedagogicznej wysłali, a teraz to już pewnie byłaby ta specjalna szkoła dla bandziorów. jejku. To może jednak dobrze, że ja juz taka stara jestem?…

  6. adewma pisze:

    MG: hehe…to słowo ogólnosportowe mnie urzekło 😉

    Sarahh: idzie ku lepszemu?

    Niepokorna: PS. A ja nie wiem czy lubię cię czytać. A chciałabym się dowiedzieć 😉

    Orka: bo ma długie włosy

    Fafkulec: coś tak czułam że ty dziwna byłaś, jesteś i będziesz ;))

  7. niepokorna pisze:

    Ja? Typowy megalomański underground, w dodatku wyssany z palca, więc nie ma czym się chwalić 😉 Jeśli chcesz mogę linka przesłać na maila – tylko, żeby nie było, że nie uprzedzałam 😉

    PS. Trafił mi się kapitalny kod – nerua. 😛 Małe a cieszy 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *