Zakochałam się.

Kiełkowało to we mnie od dawna, rozwijało się, dojrzewało wraz z każdym, kolejnym spotkaniem aż wybuchło. Nie jest atrakcyjny fizycznie – przygarbiony, chudy, pokręcone włosy w nieładzie, długi nos, wiecznie w tym samym uniformie – na czarno. Jest przystojny inaczej – to co skrywa pod czaszką kręci mnie i bawi. Na dodatek nic o mnie nie wie. Nawet nie przypuszcza jak na mnie działa i jak bardzo chciałabym z nim porozmawiać na osobności (umiałabym wydobyć z siebie jakieś mądre słowa gdyby do tego doszło?). Ma specyficzne poczucie humoru, ciekawe spostrzeżenia i kocha słowa. Bawi się nimi, żongluje, wykorzystuje w sposób wyjątkowy. Mam wrażenie że słowa to jego hobby, bo na pewno nie gra w tenisa, nie odwiedza siłowni, nie kolekcjonuje figurek słoni (a może?).
Między nami przepaść. Jest sporo starszy (prych!), mądry (ojojoj), błyskotliwy na swój sposób (ech). Ma żonę, dzieci? Nieważne.
Łączy nas np. to, że oboje mamy słabość do pani Magdy Umer. Tylko, że on z nią rozmawia, spotyka się, przytula i całuje! (TAK!, widziałam na własne oczy). A z panią Magdą to ja szans nie mam.

Nooo….więc (dlatego, w obliczu powyższego, w związku z tym) ten „Chlip-Hop” w naszym Teatrze rozbroił mnie. Świetne „przedstawienie” i śmiechu co niemiara. Rozmowy, piosenki, żarty, skojarzenia, wspomnienia. A przecież ruch sceniczny ograniczał się w zasadzie do klikania, podnoszenia mikrofonu i ruszania ustami. Pani Magda taka ulotna mimo swojego wieku i siwych włosów i On – Pan Andrzej Poniedzielski – obiekt moich westchnień. Uroczy po prostu. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Zakochałam się.

  1. Fafkulec pisze:

    Oj rety rety, aż mnie przytknęło jak czytałam opis.

    Bo Mój Luby jest chudy, przygarbiony, ma kręcone włoski, nie jest atrakcyjny fizycznie, ale mimo to jest najcudniejszy tym wszystkim co ponad fizyczność wyrasta.
    I się zmieszałam, że niby kiedy go poznałaś, że to juz koniec 🙂

    Aż tu na koniec wyskakuje Poniedzielski. dziwne, bo nigdy nie dostrzegłam jakiegoś rzeczywistego podobieństwa, a jednak opis jak ulał. 🙂

  2. kalitka pisze:

    Tak, tak Pan Poniedzielski jest specyficzny 😀

  3. gabrolek pisze:

    atrakcyjność fizyczna na szczęście jest względna 🙂

  4. adewma pisze:

    fafkulec: a moze ten twoj ideał jakos spokrewniony z moim? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *