22 miesiące

Bardzo lubi naklejki. Kupuję jej książeczki z dużą ilością naklejek, które są elementami uzupełniającymi postaci, zwierząt czy rzeczy przedstawianych na obrazkach. Ona wybiera naklejkę, pomagam jej w wyrwaniu, a potem stara się dopasować do wskazanego przeze mnie miejsca. Różnie jej to wychodzi, ale można stwierdzić, że coraz lepiej. 😉
Lubi jeździć samochodem, ale co ciekawe, szczególnie wtedy gdy Adaś trzyma ją za rączkę. Pakuję ją do samochodu, obok niej siada Adaś, a ona od razu: „daj jąćkę” i tak sobie jadą. Rozbrajający widok.
Ale nie zawsze jest tak sielankowo. Często Adaś słyszy od niej: „ idź sobie” „uciekaj stod”. I nie zawsze jest to w efekcie jego psocenia się. Humorzasta bywa.
Ma dokładnie opanowaną książeczkę z kolędami. Wie jaka kolęda jest na której stronie, a tych kolęd jest naprawdę sporo. Lubi gdy śpiewam kolędy, ale muszę nadążać za zmianą kartki. Ona przekłada, ja śpiewam. Czasem przelecimy tę książeczkę tak szybko, że udaje mi się zaśpiewać raptem po dwa wersy każdej. ;). Jednej kolędy nie znam, co zawsze w tym miejscu powtarzam. Zdarzyło się, że mnie wyręczyła mówiąc w odpowiednim momencie „nie znam” i przerzucając kartkę.
Lubi gdy coś się jej opowiada. Hit ostatnich dni – bajka o Jasiu i Małgosi. Powtarza: „jeście jaz opowiadaj” – co czynię. Najbardziej przejmuje się momentem gdy Małgosia odciąga Babę Jagę od klatki z Jasiem – mówi z przejęciem, naśladując siostrzyczkę chłopca: „zostaw mojego bjaciśka!!!”
Gdy szminkuję usta, patrzy w skupieniu i naśladuje ruchy moich warg.
Kremowanie. To dopiero jazda. Jej kremy i balsamy stoją w dostępnym miejscu. Bierze je po kolei, każde wyciskać sobie kropki na dłonie i nogi, potem rozsmarowuje, albo chodzi z tymi kropkami po domu. I tak po kilka razy pod rząd. Czasem idzie pochwalić się Adasiowi, mówi wtedy: „pokazie Adasiowi”, idzie do niego, on się zachwyca, ona wraca i od nowa.
Dziwnym słowem często używanym jest „kułaka”. Nie wiem co znaczy, ale to chyba coś zabawnego. 😉 W ogóle jest na etapie nowosłowia. Mówi już bardzo dobrze normalnie, więc staje się to pomału czymś naturalnym. Dlatego być może wymyślanie wyrazów, zdań bezsensownych, bardzo ją bawi.
Z bajek: Pszczółka Maja i Clifford. A przede wszystkim piosenki z czołówek.
I „Get Back” Beatlesów.
Lubi chodzić do sklepu zoologicznego. Jibki, kjójiciek, papuga, chomiki…cudowny świat. Ale najbardziej interesują ją akwaria z rybkami i roślinkami.
Potrafi cudownie bawić się ludzikami lego, zwierzątkami i lalkami (chociaż tymi ostatnimi najmniej). Rozmawia z nimi, ustawia, komentuje, nakazuje. Brzmi to mniej więcej tak: spajcie (śpijcie) ludziki sobie (i kładzie je na kanapie)..sieć tutaj! (to do pingwina) …spali w łóziećce / łóziećku, zobać…a kjecik mówi do niej ja teś chciałem, mogę? Mogę?…widziałeś, Kasia piła mlećko (do pingwina gdy w trakcie zabawy chwyci butelkę z herbatką)..ludzik pać (patrz) jak Kasia pije…pać ludziku Kasia ogjąda kjakowiaćka (bo akurat chwyciła książkę)…miała chłopcia z djewna (intonuje)…cicha noć (zmienia opcję)…tu jest kaciuśka (pokazuje przerywając śpiewanie) i statek…itd.

DSCN2719.JPG

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na 22 miesiące

  1. missja pisze:

    bardzo mocno udały Ci się dzieci. Oba 🙂

  2. Fafkulec pisze:

    Śliczności.
    Fajna perspektywa zdjątka.
    Taki cud-miód do rameczki wymarzony 🙂

  3. szkrabi pisze:

    Niesamowicie się zmieniła ostatnio.

  4. gabrolek pisze:

    o matko, dawno nie widziałam jej fotki, ale wyrosła!

  5. sarahh pisze:

    swietne rodzenstwo 🙂

  6. soleil pisze:

    Kasia robi bardzo podobna do Adasia, ale Ty pewnie o tym dobrze wiesz. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *