W sobotę

zorganizowaliśmy małe przyjątko z okazji moich urodzin i Maćka imienin. Nie dopisali rodzice Maćka, którzy przebywają akurat poza Włocławkiem.
Tortu nie było, ale świeczka („piećka”) owszem. Ze względu na dzieci gaszona i zapalana wielokrotnie, aż do totalnego zużycia. Zrobiłam sernik! Koleżanka podyktowała co i jak, zapewniła, że zawsze się udaje więc zaryzykowałam. Jeszcze w trakcie mieszania składników dzwoniłam do niej (obudziłam biedulkę) bo nie dopisałam sobie w którym momemcie dołożyć śmietankę! Taka ze mnie kuchara pełną gębą! 😉

Spotkanie jak zwykle miłe. Dla urozmaicenia przygotowałam darmową loterię. Eeeee…no…wiem, wiem, stara już jestem, a tu taka dziecinada. Przyznaję – miałam przebłysk – daj spokój Ewka, to dobre dla maluchów – ale stłumiłam to w sobie.
Fanty z losów były następujące:
– prywatna tęcza na pochmurne dni (nikt nie wylosował, ale spodobała się Kasi)
– oryginalny, boski breloczek (tata)
– chusteczki z bonusem spożywczym (ja)
– elegancka torebka wielkanocna (mama)
– kwiat dla najpiękniejszej (Ania)
– pudełko dla fana piłki nożnej (Darek)
– unikalny znaczek pocztowy (babcia)
– zaczarowany ołówek (Adaś)
– czarne muszelki o właściwościach nostalgizujących (Maciek)
a dzieci (szt. 2) dostały książeczki z naklejkami 😉

Za miesiąc urodziny Adasia. Może macie pomysły na wspólne zabawy dla dorosłych i dzieci?

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na W sobotę

  1. bb pisze:

    Dziewczyno skad w Tobie tyle werwy?:)

  2. skaf_ pisze:

    w chowanego

  3. adewma pisze:

    bb: pozory 😉

    skaf: no wiesz, ty masz domek..

  4. skaf_ pisze:

    to może chociaż w ciuciubabkę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *