Mam w pracy koleżanką,

z którą mogę pogadać o wszystkim. Niektórych tematów nie drążymy, wiadomo, coś trzeba zachować tylko dla siebie, ale gdybyśmy tylko chciały…Nie jesteśmy chyba przyjaciółkami, nie spotykamy się poza pracą, taki dziwny, pasujący nam obu układ. Mamy podobne poczucie humoru, jesteśmy czasem dziecinne, i co śmieszne, bywają takie dni, że podobnie się ubierzemy – kolorystycznie i nie tylko (jak dziś – obie w sztruksowych, beżowych marynarkach i brązowej reszcie). Bezwiednie kupiłyśmy sobie np. takie same spodnie czy bluzkę. Jesteśmy w pracy postrzegane jak tandem chyba. Zdarzyło mi się samej zajrzeć na imieniny do kogoś, a już pytano gdzie moja partnerka. ;)) Możemy rozmawiać poważnie i o pierdołach, bez różnicy. Czasem nie przeszkadzają nam nawet inni, którzy akurat przysłuchują się rozmowie.
Obie mamy samodzielne stanowiska, indywidualne pokoje. Któregoś dnia siedzimy sobie u niej i plotkujemy o garach, ludziach, majtkach, upławach, poceniu się, cyckach, dzieciach, kotletach, facetach itd. Obok spija kawkę kolega. Nic nie mówi. Nic nie wtrąca. W końcu odzywa się:
– Wiecie co, ta wasza bezpośredniość w mojej obecności to mi nawet pochlebia.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na Mam w pracy koleżanką,

  1. fafkulec pisze:

    o retyy!
    pokrewna dusza/umysł/sposób myślenia/postrzegania?
    (kolega fajnie skomentował. 🙂

  2. MG pisze:

    zakładam że kolega nie jest dyrektorem generalnym, ale i tak mnie dziwi jego tekst, może w jego obecności ludzie na ogół milkną albo wychodzą z pokoju 🙂

  3. sarahh pisze:

    to chyba jest fajny uklad 🙂

  4. ala pisze:

    też bym tak chciała 😉

  5. skaf_ pisze:

    chciał posłuchać o cyckach:D

  6. missja pisze:

    mam paru handlowców tu w firmie, gdzie wiem, że na dany temat mogę się rozwinąć. Paru …

  7. Solaris pisze:

    poczuł się taki kobiecy?:))) czy niewidzialny? :))

  8. adewma pisze:

    fafkulec: no jakoś tak

    MG: z dyrektorami kawek nie pijam ech

    sarahh: mnie pasuje

    Ala: o kolegę chodzi?

    skaf: a byłam pewna że o upławach..

    missja: paru??? aż???

    solaris: raczej zaufany 😉

  9. skaf_ pisze:

    myślisz,że to taki zboczuch,że woli upławy niż cycki?:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *