Nudy

– a ty to się czasami nudzisz w pracy prawda? – zapytał Adaś nad talerzem kalafiorowej
– no, czasem
– nieźle, piszesz sobie bloga i ci za to płacą
– hehe
– masz takie dni, że mogłabyś nic nie robić?
– mam, ale raczej znajduję sobie jakąś pracę
– co takiego?
– jakąś analizę zrobię, porównanie, tabelkę…
– chciałabyś tak jak Maciek?
– tak…albo lepiej to co on robi podzielone na pół 😉
– gdybym miał taką pracę jak ty, to bym cały dzień w Tibię grał

To co…może napiszę kolejną notkę?

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Nudy

  1. pepegi pisze:

    weź mnie ani nie denerwuj. ja też jak ty – młody, zdolny, języki, prezencja, wykształcenie, a rygor w robocie taki, że żal dupę ściska… już nie pamiętam, kiedy miałem pół godziny na bzdury albo 10 minut bez jakiegoś „dup” drzwiami i „słuchaj, mam jedną sprawę…”

  2. missja pisze:

    Kurde, no jakby nie było na bloga czas być musi. Musowo.

  3. adewma pisze:

    pepegi: poza językami wszystko się zgadza ;))))

    missja: już się trochę wyleczyłam…nie łażę tyle

  4. skaf_ pisze:

    a ja jestem ciągle zajęta,mówię ci może i nie mam pracy ale ciągle codziennie piorę i rozwieszam jak gupia:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *