Mężczyzna (Morawski) kupuje obraz.

Szalenie interesujący – biały w białe paski. Czyli po prostu białe płótno firmowane nazwiskiem znanego malarza. Zachwyca się, nie żałuję ogromnej kwoty jaką wydał na takie „dzieło”. Podobnego zachwytu oczekuje od dwójki swoich przyjaciół. Jeden z nich (Mędrzak) bez skrupułów wyśmiewa zakup. Drugi (Siejka) jest bardziej powściągliwy, nie chce urazić kolegi. Dochodzi do kilku starć, potyczek słownych pomiędzy przyjaciółmi. Szczególnie między Morawskim i Mędrzakiem. Każdy chce postawić na swoim, udowodnić że ma rację. W kłótnie wplatane są sprawy osobiste, rodzinne, życiowe mężczyzn, wyciągane wzajemne żale i pretensje. Przyjaźń wisi na włosku, jednak finalnie udaje się ją chyba uratować.
Przegadany ten spektakl był trochę. Jak dla mnie, zbyt podobne były kolejne starcia bohaterów. W słowach, gestach, reakcjach. Trochę jak w telenoweli gdzie do znudzenia powiela się ujęcia. „Sztuka” była fajna bo dotykała tego, z czym się w życiu spotykam. Marnowania chwil na pierdoły. Psucia atmosfery.
I tradycyjnie czasu spędzonego w teatrze nie uważam za czas stracony.

A swoją drogą, to, że absurdalność niektórych rzeczy, spięć dostrzegam, przyszło chyba z wiekiem. Trochę teraz po mnie spływa, fakt, olewam, nie wczuwam się, wyśmiewam, być może jestem oschła, chłodna, na dystans. Być może to złe. Zmieniałam się choć nie wszyscy tę zmianę we mnie dostrzegają. Mnie lepiej.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Mężczyzna (Morawski) kupuje obraz.

  1. ala pisze:

    Wiesz co, Ewa, to chyba trochę jest tak, że mniej zajmują drobiazgi a bardziej ważności. I do takiej równowagi emocjonalnej trzeba dorosnąć 😉

  2. gupibelfer pisze:

    Też widziałem. I też mi się podobało. Z podobnych powodów. Pozdrawiam!
    -gupibelfer.eblog.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *