No lubię

gdy weekendy mamy wypełnione. Przed południem, popołudniu. Pojechać, ruszyć się, zmienić otoczenie, zobaczyć, wyrwać się, zmęczyć… Dobrze gdy pogoda sprzyja jakimkolwiek próbom aktywności rodzinnej.
dlatego
w sobotę:
wycieczka rowerowa nad jezioro mimo ciężkich chmur nad nami, trochę moczenia stóp, silny wiatr, który porwał Kasi kapelusik, wichura i drobny deszczyk, zimne łydki, hamburgery po drodze, brudne stopy, potargane włosy, potem jarzynowa i naleśniki z truskawkami, festyn z okazji Dni Włocławka, wielki zielony balon wypełniony helem, obrzydliwe robaczki, obwarzanki, zespół rockowy, początek występu Jakubowicz, walka rycerska z okradaniem pokonanych, wokół piwosze, wujek samotnik, Olo torpeda, słońca resztki

DSCN4663.JPGDSCN4675.JPGw niedzielę:
działka rodziców, paletki, strączki, truskawki, woda w misce i butach Kasi, żaba, mrówki na deskach piaskownicy, wyjątkowe zdjęcia mojej pupy w podskokach, podjady półmartwe, taty spodnie pod pachy, potem rosół plus kurczak w śmietanie, i znowu działka – tym razem z grillem, sałatkami i gośćmi, robaczki wszędobylskie, woda z sikawki, bujaczka, wujek z uwagą o brakujących 5 kg, Olo torpeda, słońca resztki

DSCN4706.JPGDSCN4788.JPG

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na No lubię

  1. Ania pisze:

    Wszystko pięknie, byle torpeda dała trochę wytchnienia 🙁

  2. missja pisze:

    a kiedy Kasia odpoczywa?

  3. kamytchek pisze:

    Och…jak pięknie! Taki iście robaczkowy odpoczynek :))Wszędzie robaczki. Niemniej nie mogę czegoś zrozumieć. Co to są „podajdy półmartwe” ?

  4. soleil pisze:

    To ja poproszę o wyjątkowe zdjęcie w podskokach. ;))

  5. adewma pisze:

    Ania: nie powiem nie 😉

    Missja: śpi między 13:30 a 17-tą

    Kamytchek: podjady – poprawiłam…takie robale śliczne

    Soleil: błagam, nie proś!!!!! ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *