Postanowiłam iść na Harrego.

Oczywiście zrobiłam to dla Adama. 😉

To był mój pierwszy raz w Multikinie. No. Świetnie, przestrzennie, całkiem wygodnie, i bez obaw że mi jakiś dryblas ekran przesłoni. Miałam co prawda kłopot w toalecie, bo nie wiedziałam jak sprawić aby poleciała woda do umywalki, ale jakaś miła dziewczyna z mnóstwem koralików na rękach uświadomiła mnie, że wystarczy podłożyć dłonie pod kran, jak w suszarce. Czary normalnie. 😉
(A jak na ekranie pojawiła się gwiezdna czołówka Multikina to poczułam się tak, jakbym rakietą w kosmos leciała!)

Ta część przygód Harrego nie wcisnęła mnie w fotel. Spodziewałam się…hmm…no nie wiem, czegoś więcej. Po poprzedniej, która zaczarowała, ta jakaś mdła, bez jaj. Harry wiecznie niedoinformowany, zagubiony i ciamajdowaty. Szkoda że Ron taki przygarbiony (pewnie musi , bo Harry nie wyrósł zbytnio), a bardzo mi się ten rudzielec podoba 😉 Rozbrajał mnie głos nawiedzonej Luny. Świetna, przekonująca profesor Dolores – miałam ochotę rozgnieść ją, poddusić i kopnąć. No a Harry ma całkiem gęsty zarost! Widać go było wyraźnie w jednej ze scen. Reżyser się nie postarał aby to zakamuflować, a powinien bo w innych scenach Harry jest gładki jak dupcia niemowlaka. I jak on całuje! Gdy zrobił dzióbek i przyssał się do tej nieśmiałej Azjatki to nie uwierzyłam, że robi to pierwszy raz. Inaczej się człowiek całuje po raz pierwszy! Ale w sumie to ja nigdy nie całowałam się z czarodziejem. 😉

Jestem trochę zawiedziona. Ale i tak w Hogwarcie chętnie bym się pouczyła. Na miotle polatała. Różdżką pomachała. 😉

A Adam opił się coli i potem stękał, że źle się czuje.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Postanowiłam iść na Harrego.

  1. Solaris pisze:

    a która część najbardziej ci się podoba?

  2. sarahh pisze:

    bajki nie dla mnie.
    a popcorn byl do tej coli?

  3. pepegi pisze:

    ja mam czasem odwrotnie – podstawiam ręcee pod kran i się dziwię, że nie leci.

    a co do pierwszych pocałunków, to różnie z nimi bywa, u mnie była totalna przyssawa z turbulencjami, po dziś dzień nie wiem, jak to się stało 😉

    harry’ego lepiej mi się czytało, niż oglądało, a nową część hmm chyba chętnie zobaczę.

  4. adewma pisze:

    solaris: Harry Potter i Czara Ognia

    sarahh: a był 😉 średni 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *