Po pokoju Adasia

przyszedł czas na kuchnię i przedpokój.
Ja przekonałam Maćka o konieczności zmiany, a Maciek wykonał czarną robotę. 😉
Z piątku na sobotę (do 4 rano)malował bidul na biało sufit i część ścian, aby potem, w okolicach południa sobotniego, wejść z farbą brązową.
Nie siedziałam z założonym rękami wytykając mu błędy. Nie. Umyłam okna, wyprałam firany, kupiłam pomarańczowy materiał na zasłonki (mama obszyła), pomagałam w zamalowywaniu gorzej dostępnych fragmentów, sprzątałam i finalnie namalowałam na ścianach ozdobne szlaki z liści, które dopełniły całości i w moim mniemaniu nadały kuchni charakter 😉
Nie obyło się bez niespodzianek w trakcie.
Do najciekawszych zaliczyłabym śmierdzącego kurczaka i kolor farby.
Bo tak.
Jako przykładna żona postanowiłam upiec mojemu zarobionemu mężowi pysznego kurczaka. Wyglądał pięknie. Rumienił się w piekarniku książkowo. Pachniał, skwierczał i nęcił. Ale przy krojeniu śmierdział sobie. Skończył w koszu. Na obiad (wśród farb, wałków i folii) były jajka sadzone.
A farba? Cóż. To miała być czekolada. Jest rozmyte kakao. Tylko moje liście ratują całość. 😉

Kącik jadalniany naszej kuchni.

DSCNkacik.JPG

W rzeczywistości, szczególnie wieczorem, wygląda o wiele ładniej.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Po pokoju Adasia

  1. soleil pisze:

    I teraz wygląda ślicznie. Marzę o kuchni, w której jest miejsce na jedzenie.

  2. missja pisze:

    🙂
    mnie się podoba 🙂

  3. abyssalangel.blog.pl pisze:

    Myślałam,że nigdy nie zdecydowałabym się na brązy w mieszkaniu,ale teraz…to wydaje się takie cieplutkie miejsce:)

  4. ikea pisze:

    bardzo miły ten kącik 😉

  5. trifle pisze:

    Nie wiem jak było wcześniej, ale naprawdę bardzo ładnie wyszło. A co do tych liści, skoro sama namalowałaś, to masz pewność, że nikt takiej kuchni nie ma.

  6. be pisze:

    sliczna 🙂

  7. ala pisze:

    wyglada bardzo fajnie,
    i ten mały stół – podczas jedzenia jesteście naprawde blisko – my musimy do siebie prawie krzyczeć 😉

  8. skaf_ pisze:

    zawsze możecie przeczekoladować na ciemniejszy:)

  9. Solaris pisze:

    rozmyte kakao też ładne, zwłaszcza na focie. w ogóle pięknie to wygląda.
    a w ogóle to jakaś epidemia, wszystkie teraz przemalowujemy nasze chałupy 🙂

  10. sarahh pisze:

    ladne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *