Nie wiem

czym sobie na to zasłużyłam, że mnie tak potraktowały. Przecież wróbelków nie straszę, gołąbków nie przeganiam, a nad morzem to nawet mewy karmiłam! Dobra jestem dla ptaszków (przemilczmy temat kurczaków).
Za to moje dobre serce obsrały mi samochód jak najgorszemu wrogowi! Nażarły się niewiadomo czego, urządziły nasiadówkę zbiorową i dały czadu!
No bo normalnie zostawiłam samochód na parkingu pracowym. W miejscu, w którym już zdarzało mi się stać. Fakt, obok słupa, pod przewodami elektrycznymi gdzie raczej nikt nie parkuje (teraz już wiem dlaczego), no ale bez przesady. To co zobaczyłam (i inni zobaczyli) po wyjściu z pracy (8 godzin srania na maksa) lekutko mnie zszokowało. Wszystkie szyby, w tym boczne, a tylna najbardziej – w rozbryzganych kupach. Koledzy się podśmiewali co akurat świetnie rozumiem. Współczuli z przekąsem. Ech..
Co było robić. Wsiadłyśmy z koleżanką (obie piękne, młode i atrakcyjne) do mojego zasrańca i śmiejąc się wyjechałyśmy z parkingu. Na drogę powrotną wybrałam tę mniej uczęszczaną aby jak najszybciej znaleźć się w domu i przekazać samochód w ręce Maćka 😉
A Maciek jak to Maciek, stwierdził, że się pewnie po lasach szlajałam bałamucąc oczarowanych mną mężczyzn. 😉
Przed myjnią zawoziliśmy Adama na trening. Chował głowę między kolanami gdy staliśmy przy pasach, czekając aż na drugą stronę przejdzie grupa chłopców (w tym jego koledzy). Nie powiem żebym i ja, siedząc z tyłu obok Kasi, rozglądała się szczególnie na boki. Jakoś niesamowicie zaintrygowały mnie wycieraczki pod nogami.

I co? Myjnia dała radę? A gówno za przeproszeniem. Nie obyło się bez ściereczki, przy pomocy której Maciek zeskrobał resztki. Dobrze, że nie wyżarło karoserii. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Nie wiem

  1. missja pisze:

    Przekaż to miejsce jakiemuś uroczemu wrogowi 🙂

  2. waiting pisze:

    haha;) współczuję

  3. Ania pisze:

    Trzeba było zrobić zdjęcie pamiątkowe 🙂

  4. sarahh pisze:

    za szybko umylas, to nie wyzarlo… zalujesz?

  5. adewma pisze:

    sarahh: okropnie żałuje ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *