Miała torebkę

przewieszoną przez szyję. Jak śliniak. Letnią kwiecistą sukienkę, czerwony sweterek i gołe stopy w letnich klapkach. Kręciła się po przystanku licząc głośno płytki chodnikowe. Raz, dwa…osiem, stop, zwrot w innym kierunku i dalej: raz, dwa…Albo podawała głośno cyfrę i maszerowała tyle kroków ile powiedziała. Cały czas w ruchu, wzbudzała oczywiste zainteresowanie. Sprawnie lawirowała między ludźmi…
I kto tu jest dziwny?
Czyj świat bardziej fascynujący?

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Miała torebkę

  1. trifle pisze:

    Coraz więcej takich ludzi… .

  2. b pisze:

    oderwana od rzeczywistosc…

  3. zb pisze:

    ile miała lat? i mi czasami zdarza się poskakać na ulicy, a przecież wiesz… 🙂

  4. skaf_ pisze:

    no co ja tez jeszcze w ltnich klapkach pomykam:>

  5. adewma pisze:

    zb: mimo wszystko była starsza od ciebie 😉

    skaf: to wiele wyjasnia, twoj swiat bardzo fascynujący ;))

  6. nieznajoma pisze:

    Niezwykłe… Czasem zadrza się spotkać taką osobę… Zastanawia mnie natomiast to, czy ten nieco inny stan swiadomości zapewnia temu człowiekowi poczucie wewnętrznego szczęscia – bo przecież o to w zyciu każdemu chodzi – by czuć się pięknie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *