Już od tygodnia chora.

Najpierw gorączkowała wysoko, a teraz temperatura odpuściła, ale pojawił się kaszel. Olo też zaniemógł. Kaszel, katar, stan podgorączkowy. Nie widzieli się więc już dosyć długo.

Chciałam podpytać o syrop na kaszel, więc biorąc telefon mówię do Kasi:
– Zadzwonimy do Olusia
– Do mojego Olusia !!??!! – ona na to przejęta, z radością w głosie

A kiedy po skończonej rozmowie tłumaczę, że nie zobaczą się jeszcze przez jakiś czas, zawiedziona stwierdza:
– Chcę być choja z Olusiem!

Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczą.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *