Na swoje nieszczęście

wymyśliłam zabawę w mamuśki, które spacerują z wózkami.

Mamy dwa wózki dla lalek. W zabawie ten duży należy do mnie, mały do niej. Moje dzieci to Ola, Karolina, Mietka i Pinokio. Jej – Majka. Mamy torby, korale i zachrzaniamy tymi wózkami po domu. Kuchnia (sklep), przedpokój, duży pokój, wokół foteli, mały pokój i łazienka (winda). Kupujemy to i owo wypychając swoje torebki, wciąż jeździmy windą na wysokie piętra, karmimy dzieci w trakcie spaceru, biegamy spiesząc się na autobus, używamy parasoli i kaloszy gdy na dworze pada, rozmawiamy cicho gdy dzieci śpią. Odpoczywamy niewiele. Jej brak odpoczynku nie przeszkadza, ze mną jest gorzej. Na chwilę oddechu wykorzystuję momenty w „windzie” i pory karmienia. A kiedy dosłownie padam ze zmęczenia (no bo to już godzina zabawy, albo dwie z przerwami) ona ciągnie mnie za ręce, każe wstawać i naburmuszeniem twarzy ostrzega, że wyć może w zasadzie na zawołanie.
Nawet książek nie chce czytać swoim dzieciom ! (zawsze byłaby to chwila odpoczynku)
Majka nie potrzebuje snu w domu, a jak uda mi się położyć ją z moimi „dziećmi” na dywanie to budzi się pierwsza!
A w trakcie zabawy Kasia pije (bo czasem musi przecież) w biegu po prostu!

DSCN8548.JPG

Chyba położę się zaraz spać.
Muszę nabrać sił, bo w ciągu dnia na pewno mi tyran nie odpuści.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 Responses to Na swoje nieszczęście

  1. ala pisze:

    witam w klubie 🙂
    choć my już wyrosłysmy z tej zabawy
    pamiętam jeszcze różowe wózki pełne zabawkowych dzieci, papug i psa 😉

  2. skaf_ pisze:

    mamy taki niebieski,jeździ w nim Kapturek

  3. ikea pisze:

    też bym chciała mieć tyle siły 😉

  4. szkrabi pisze:

    Jaka elegancka mama – jakie korale:)

  5. trifle pisze:

    Ale to już duża panienka 🙂 Kurczę a tak niedawno przecież pisałaś o fasolce w brzuchu … 🙂

  6. ikea pisze:

    p.s. to było spotkanie z forum scrapowego http://scrappassion.mojeforum.net/

  7. ania pisze:

    ona jest przeurocza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *