Wie konkretnie

o co jej chodzi i potrafi być uparta.
O, np. taka sytuacja – zapodziała gdzieś ludzika lego. Ma ich kilka, ale jeśli akurat potrzebny ten z czerwonymi rączkami to nie ma że boli. Musi być ten właśnie (podobnie ze zwierzątkami, jeśli np. wymyśliła sobie, że do kąpieli chce wziąć słonia, to żadne inne zwierze go nie zastąpi, trzeba znaleźć słonia). No i w trakcie poszukiwań ludzika Maciek chciał zołzę trochę podrażnić i otwierając ramiona próbował zgarnąć ją i przytulić. Uciekła, chowając się za mną z tekstem:
– nie chce się psitulać!
– nie chcesz przytulić tatusia?! – Maciek z udawaną rozpaczą w głosie
– nie, Kasia chce siukać ludzika !!

No więc szukali.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *