Monthly Archives: Grudzień 2007

Gdy tylko

pojedziemy na wieś, Maciek od razu zmienia sposób mówienia. Wpasowuje się, że tak to określę. Bardziej dla żartu niż z konieczności. Nie jadą tylko jadum Nie koń, tylko kóń Nie chodźcie, ale chodźta. Zamiast obora to łobora Pójdźta, weźta, dajta … Continue reading

Posted in Kategoria | 6 komentarzy

Poprosiłam Adama

aby sprzątnął ze stołu. Pozostały na nim talerze i szklanki Gdy podnosił talerze uprzedziłam: „uważaj, nie zbij” Doniósł w całości do zlewu Ale resztki soków ze szklanek wylał na stół Cóż, nie zdążyłam powiedzieć:  „nie wylej”. Ewa

Posted in Kategoria | 1 Comment

Jeszcze o pracy

  – Dzwoniła do mnie twoja koleżanka z pracy, zgadnij która? – pyta Maciek przez telefon (bo ja akurat na urlopie już) –    Ewa…Beata? – zgaduję–    Nie, Kasia!–   O rany! A co się stało?–  Chciała cię jakoś namierzyć, bo ma dla ciebie prezent, a … Continue reading

Posted in Kategoria | 1 Comment

A w pracy

też mam choinkę 😉 Poza choinką przywiesiłam na roletach gwiazdki. Maciek mówi, że to wygląda jak w przedszkolu. Zazdrości po prostu 😉 Ewa

Posted in Kategoria | 1 Comment

Pierwsza poważna wywiadówka

w gimnazjum niczego mi nie ułatwiała. Bo Adam ma świetne oceny, więc moje gadanie – „dlaczego się nie uczysz?” albo „ 10 minut ci starczyło aby przygotować się do jutrzejszej klasówki??” albo „nie masz nic zadane??” – nie ma sensu. … Continue reading

Posted in Kategoria | 2 komentarze

A któregoś dnia

wybraliśmy się na pokaz psów rasowych organizowany w Hali Mistrzów. Obejmował kilka ras raptem, a i tak oglądać było co. Małe, trzęsące się chucherka, mopsy na pokracznych nóżkach, wyfiokowane pudle czy ogromne potwory z rodziny terierowatych. Przeszliśmy wokół psich stanowisk … Continue reading

Posted in Kategoria | 1 Comment

Pojechaliśmy

na jakieś przedświąteczne zakupy we dwójkę – ja i Adam.W trakcie jazdy usłyszałam: – O Boże, jak ty jeździsz! Nie po babsku ! A Ania to się podobno z mężem żegnała czulej przed tym jak zabierałam ją na koncert Steczkowskiej. Oj, przecież … Continue reading

Posted in Kategoria | 2 komentarze

Adaś

popsikał sobie bluzkę dezodorantem i narzekał na jego jakość. Bo do niczego, bo zostawia białe smugi. Maciek śmiał się z niego (jak to on) że kupuje sobie szajs, że powinien kupić jakiś porządny antyperspirant, że pewnie po angielsku nie umie … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

Chłopaki

wymienili sobie komórki. Najbardziej bajerancką ma teraz Adam. Wśród wielu jej możliwości jest np. przeróbka zdjęć, poprzez którą można niesamowicie zniekształcić twarz. Dzięki tej opcji, gdy ja do niego dzwonię, wyświetla się na ekraniku moja cudna facjata przerobiona na wielkobrodego, … Continue reading

Posted in Kategoria | 1 Comment

Mikołajki (06.12.)

Adaś mile nas zaskoczył. Dorzucił nam do butów własnoręcznie zrobione upominki – papierowe „niby karty”. Dla mnie – torebeczka, dla Maćka domek z latawcem. Do środka wsunął sentencje o miłości.  Słowa, wycinanki, niespodzianki… – nieodrodny synek mamusi ;)) Ewa  

Posted in Kategoria | Leave a comment