.


Zaczepiają go dziewczyny. W szkole, na gg, w naszej-klasie. Kiedy poszedł na dyskotekę w podstawówce, to kilka dziewczyn z szóstej klasy oblegało mojego gimnazjalistę, a co najmniej dwie proponowały mu chodzenie. Na przerwach przychodzą do niego dziewczyny z innych klas. Pogadać. Dwie koleżanki z klasy pytały czy miałby kiedyś czas przyjechać do jednej z nich do domu, aby porobić sobie z nimi zdjęcia. Wciąż esemesy itd.

Najbardziej wytrwała jest Ania, z którą chodził do podstawówki. Wciąż go podgaduje, podrzuca liściki, chce chodzić. Chyba był w którymś momencie zmęczony jej atakami, bo okłamał ją mówiąc, że zmienił komórkę i ma inny numer. Podał numer kolegi (co zresztą razem uzgodnili). Ania wysyłała esemesy lub sygnały do kolegi, a ten przekazywał to potem Adamowi. No i mieli zabawę, której oczywiście nie pochwalałam, no ale…. W końcu się jednak domyśliła wygłupu i znowu zaczęła nękać Adama. Myślałam, że Adam się nie ugnie. Ale któregoś dnia widząc, że pisze esemesa zapytałam:

         Do kogo piszesz?

         Do Ani

         Jak to? Więc podałeś jej znowu swój numer?

         Tak….bo nudno było

No i znowu ma esemesów o miłości i sygnałów – przejawów pamięci, pod dostatkiem. Jak długo?

Ewa
 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na .

  1. ikea pisze:

    taki mały casanowa 😉

  2. trifle pisze:

    Kurczę, to ja jednak bywałam w takim wieku zakochana skrycie. Chyba bym umarła jakbym miała wysłać smsa w tamtych czasach z zapewnieniem miłości. Tak czy tak niezależnie od wieku jak coś się ma podane na talerzu to się tego nie ceni. A Adaś to pewnie niedługo sam będzie zabiegał o jakąś dziewczynę 🙂

  3. skaf_ pisze:

    musisz go szybko ożenić ot co:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *