.

 

Oglądam teatr telewizji.  W trakcie prasowania. Nie pierwszy raz trafiłam na „Porozmawiajmy o życiu i śmierci”, a że obsada mi bliska więc nie przełączam na inny kanał. Szyc bluzga tam soczyście, a kolejna „kur..” wzbudza zainteresowania siedzącego w pobliżu Adama. Ogląda przez jakiś czas, a potem pyta – ale o co chodzi? W kilku słowach staram się przybliżyć mu treść spektaklu – że to o rodzinie, w której każdy sobie rzepkę skrobie, że brak porozumienia, wspólnoty, więzi, że żyją razem ale osobno, nie interesują się sobą nawzajem…
         O, to tak jak u nas – słyszę z jego ust

Złośliwiec jeden

Ewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *