.


Gałązki, jajka, piórka..

Gałązki mieszane, trochę forsycji
Jajka plastikowe, małe, pomarańczowe, z żółtymi wstążeczkami
Piórka mew, zebrane wczoraj na bulwarach nadwiślanych.
A wszystko skomponowane i włożone do szklanego, dużego, prostokątnego wazonu i postawione na stole w kuchni. Wokół  nowe podkładki drewniane z czerwonymi wypustkami.
Wiosna zajrzała do domu wraz z tymi gałązkami. Normalnie pojaśniało.  

…bo wczoraj byliśmy na kiermaszu w Muzeum Etnograficznym. Wyczytałam na portalu włocławskim, że taki będzie w niedzielę i zebrałam towarzystwo. Mnóstwo ludzi, dużo fajnych ozdób świątecznych, rzeźb, chust, kurczaczków, pisanek, ptaszków glinianych, wisiorków.. ciasta, koszyczki… Maciek kupił sobie surową, drewnianą figurę Chrystusa w koronie cierniowej….a ja sznurkowo – drewniane kolczyki, które mam dziś w uszach.

I jesteśmy w galerii na portalu q4 ! Wychodząc z kiermaszu poprosiliśmy „portalową” panią o rodzinne zdjęcie, zrobiła je i zamieściła!
 Wśród wielu innych oczywiście.

Wieczorem teatr. I gołe męskie pupy.

Ewa 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 Responses to .

  1. skaf_ pisze:

    nie mam nic do męskich pup ale dlaczego nie męskie siusiaki?

  2. pepegi pisze:

    fajny rozrzut – od korony cierniowej do męskich pup.
    a ja mam chyba nieaktywną część mózgu, która odpowiada za docenianie ozdób. z paroma wyjątkami: posążek Nike, gitary i czasem kompozycje na bazie zabawek z jajek-niespodzianek.

  3. adewma pisze:

    skaf: bo ich akurat nie pokazywali 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *