.


Zakładam futerko. Krótkie, stare, po kimś. Maciek patrzy z dezaprobatą.

– Weź kup sobie jakąś kurtkę – wymrukuje

– A co? Tak źle w nim wyglądam? – pytam – Przesadzasz, no zobacz, jak omotam ten szalik wokół szyi to nawet efektownie jest… – czekam na akceptację (no przecież mnie we wszystkim dobrze!  a w tym futerku jestem taka oryginalna, ciekawa, mam klasę..! ) – źle wyglądam? – dopytuję nie doczekawszy się aprobaty

– No, to wygląda jak zżuty bizon

 

Ściągam futerko, zakładam wiosenny płaszczyk

 

– O, no, następnym razem  zapytaj mnie zanim cokolwiek założysz – słyszę na pożegnanie

😉


Ewa 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na .

  1. pepegi pisze:

    tak wygląda etymologia słowa „żubr” – bizon został zżuty, efektem żucia jest żubr – i widać, że taki jakiś jest plackowatofutrzasty. a zoologowie zgodzą się, że żubr to jak bizon.

  2. ikea pisze:

    nie ma to jak szczerość 😉

  3. adewma pisze:

    pepegi: jestem pod wrażubrzożeniem 😉

    ikea: przydaje się CZASEM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *