.


Jeśli chodzi o robienie kupy to totalnie się jej przestawiło.

Na chwilę obecną robi kilka razy dziennie po małym bobku i na dodatek zaczyna w majtki. Trzeba ją bardzo pilnować aby wyłapać moment zagrożenia.

Najczęściej w potrzebie chowa się pod stołem, za łóżkiem, w kącie. I oczywiście twierdzi, że tak ukryta wcale kupy nie robi.

Ostatnio wsunęła się w szczelinę pomiędzy łóżkiem i ścianą tak dokładnie, że zupełnie nie było jej widać. Gdy zrozumieliśmy o co chodzi Maciek wywołał ją słowami:

         Wychodź szybko! Na sedesik!

Wyszła zaróżowiona.

         Co tam robiłaś? – zapytałam

         Nic, ja tylko siedziałam

         Nie chcesz kupki?

         NIE

         Ale co tam robiłaś? – dopytywałam

         Myślałam – ona na to

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *