Monthly Archives: Kwiecień 2008

.

Pierwsze były urodziny Adama (27.03). Dokładnie w dzień urodzin zaprosił znajomych. Miało być 7 osób, dopisały trzy. Ale za to…dotarły… (z ogromną, wykonaną ręcznie laurką i prezentem) dwie dziewczyny 😉 Poszli na pizze, a potem Maciek zawiózł ich na strzelnicę … Continue reading

Posted in Kategoria | 3 komentarze

.

Położony w dolince, otoczony lasem. Niewielki, trochę zaniedbany, od dawna nie zamieszkany. Z pięterkiem, na którym były dwa pokoje. Na dole dużo przestrzeni. Zaraz przy wejściu mini sosenki czy świerki. Bez chodnika, ogródka, w oddali jakaś droga, a na horyzoncie … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Oglądam jakiś katalog wysyłkowy z ubraniami. Ładne, ale i tak raczej niczego nie kupię. Obok siedzi Adam więc go pytam: –         W czym byłoby mi dobrze? –         We wszystkim – pada właściwa odpowiedź Ewa 

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Kasia ma różne fazy srania (tak, to temat rzeka, upajam się nim). Np. zaczyna w majtki, kończy na sedesie. Bobki. Albo nie robi dwa dni, a potem rodzi kupę. Ze łzami i przytulaniem się do rodzica (np. matki) w trakcie. … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Kupiłam sobie butki za 7,50. Czerwone baletki w białe kropki. Ot tak. Bez sensu. Przymierzam i paraduję w nich w domu. –         Fajne, prawda? – pytam Maćka –         Tak, to twój styl. Taki głupkowaty. Ewa

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Adam chodzi po domu wydając małpie dźwięki. Typowe dla niego ostatnimi czasy. Maciek słucha przez chwilę i rzuca w powietrze: –         Nie wiadomo – współczuć czy dobić? Ewa

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Po pracy uwijam się tradycyjnie. Obiad dla wszystkich, małe sprzątanko tu i tam, co by o buty się nie potykać, a na stole zrobić miejsce dla talerzy. Robię to bez gadania, smętnie w zasadzie. Potem jakieś inne domowe czynności. Po … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Mam w komórce ustawiony alarm cykliczny na dni robocze. O 7:20 przypominam sobie o budzeniu Adama do szkoły. W prima aprilis wymyśliłam, że zadzwonię jak zwykle, ale udam, że to już za 10 ósma. Dzwonię więc, i po drugiej stronie … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Kolega, którego nie było dwa tygodnie w pracy, przychodzi do mnie w celach powitalnych. Przygląda mi się badawczo i pyta: –         Coś zmieniłaś? –         Zgadza się, włosy podcięłam –         A brwi? –         Pudło. Tu nic nie zmieniałam –         Jakoś inaczej … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Wynieśliśmy zimowe kurtki i buty do piwnicy.  Buty zapakowane w pudełka, wypchane gazetami…A tu któregoś wieczora spadł śnieg!Poprosiłam Maćka żeby przyniósł mi kozaki. Nie chciało mu się, ale wybłagałam (cośtam obiecując ;)). Poszedł, przyniósł pudełko z opisem „zimowe buty Ewy” … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment