.


Teściowa zadzwoniła wieczorem, ok. 21-ej, i  z przerażeniem w głosie oznajmiła Maćkowi – Edek wyrzuca rzeczy babci, książki, dokumenty, jeśli chcesz coś uratować przyjeżdżaj!

Maciek nie zastanawiając się zbytnio, zabrał Adama i pojechał na wieś.

 

Edward, podpuszczony przez męża cioci, robił PORZĄDKI. Tak jak zapowiadał zresztą – pół roku po śmierci babci zabrał się za czystki papierniczo – tekstylne połączone z przestawieniem mebli i eliminowaniem zbędnych sprzętów.

 

Gdy Maciek tam dojechał książki fruwały pod sufitem.

 

Zabrał to, co wydawało mu się ważne. Niewiele, na pamiątkę w zasadzie. Wszystko przesiąknięte zapachem stęchlizny. Kilka książek, pocztówki, świadectwa szkolne babci i dziadka (świetne oceny, najniższe zawsze z robót ręcznych i rysunku).

 

„Powrót taty” wydany we Lwowie w 1906r. z pięknymi, subtelnymi ilustracjami.

 


Książka wydana również we Lwowie w 1894r., w której brakuje pierwszych, oryginalnych stron. Są one zastąpione kartkami z zeszytu, na których babcia Maćka przepisała pierwotny tekst piórem. Pięknym, starannym pismem.  Książka zyskała na wartości. Przynajmniej dla Maćka.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *