.


Odcedzał kluski bez pokrywki. Nieumiejętnie wylewana woda lekko go oparzyła i na dodatek zalała szmatkę, którą podtrzymywał garnek. Kazałam powiesić szmatkę na sznurku w łazience. Wziął ją, owszem, aby wykonać polecenie, ale odchodząc musiał dodać pod nosem swoje trzy grosze:

 

– Te kwiaty (na szmatce) lepiej wyglądają gdy są mokre.


Ewa 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *