.


Kasia przybiega wyjąc coś na temat śmierdzących paluszków. Podstawia mi te palce pod nos.

– Śmierdzi !!!!!!!

Wącham, ale nie wyczuwam żadnego konkretnego zapachu

– Od czego śmierdzą? – dopytuję więc

– Od dupy !!!

 

No kompletnie nie pasuje do niej określenie – księżniczka.

Nawet loczków nie ma.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na .

  1. pepegi pisze:

    i zastanowienie czasem przychodzi do rodzica, skąd jakieś zagranie dziecka się bierze: z natury, z obserwacji rodziców, z obserwacji innych osób, telewizji czy z czego jeszcze?..

    sam czasem nie mam pojęcia. ale równie często widzę w synu swoje własne zagrania, także te, które tylko w środku mam, a nie daję im dojść do głosu.

  2. adewma pisze:

    😉
    dlatego nie napisałam – ach, skąd ona zna takie slowo! skąd ta riposta!

    jestem świadoma podłoża pewnych jej zachowań 😉

  3. MGiH pisze:

    ojej, odblokowana! nareszcie!!! nigdy nie mogłam znaleźć hasła w mailach.

  4. adewma pisze:

    jestem wzruszona
    tudzież zażenowana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *