.


W naszym bloku mieszka muzyk. Gra na skrzypcach. Ma córeczkę
w wieku Kasi, więc przy okazji jakiś zabaw w piaskownicy zapoznał się z
Maćkiem.  Rozmawiają sporadycznie, najczęściej
w stylu: cześć, jak leci?, o jak te dzieci rosną, ładna pogoda dziś, na
spacerek? itp.

Ostatnio mijają się i Maciek pyta grzecznościowo:

– Witam, co słychać?

– Wszystko w porządku – on na to z uśmiechem – właśnie idę
zagrać na pogrzebie.


Taki fach.

Ewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. pepegi pisze:

    pogrzeb nie pogrzeb, ale ja bym nie pogardził sąsiadem do współnego pogrania na czymkolwiek

  2. adewma pisze:

    a Maciek chyba nawet o tym nie pomyslał w związku z nim..hmm..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *