.


To było bardzo fajne spotkanie. My cztery po latach. Po 20 latach??!! (o rany, dopiero gdy to napisałam dotarło do mnie ile czasu upłynęło od ukończenia podstawówki).

W piwnicznym pubie, na miękkich fotelach, bez sztuczności, ą, ę, jakbyśmy wcale nie miały takiej przerwy w kontaktach. Rozgadane, roześmiane (mimo wszystko), wyluzowane, ciekawe siebie i swoich historii. A doświadczenia każdej z nas tak odmienne, tyle zdarzeń dobrych i złych (a ile zatajonych?). Ot, życie w czterech odsłonach.

O czym gadałyśmy? O sobie, pracy, rodzinie, facetach, mężach, szkole, brudnych kalesonach Jarka, kanapkach z dżemem, dzieciach, ściąganiu, cyckach, siwych włosach, ptysiach, rozwodach, komputerach, jodze, obrazach, miłościach z podstawówki – Adamie, Krzyśku, Maćku, Radku, o hafcie krzyżykowym, kondycji, bekach, aktorach, wakacjach …

Kolejny etap – parapetówka u jednej z nich

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na .

  1. foksal pisze:

    masz 35 lat?
    dobrze policzyłam?
    czyzbyś była ode mnie starsza tylko 3 lata?
    a jaka różnica w naszych dzieciach!

  2. adewma pisze:

    dobrze policzyłaś 😉

  3. foksal pisze:

    ha!
    pobierajac opłaty człowiek wyrabia sie jednak w matmie, hihi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *