.


– No wyprzedź, przyspiesz…jak ty dzisiaj jeździsz.. – słyszę marudzenie siedzącego obok Adama

– Nie mogę przecież – tłumaczę się

 

A potem przyspieszam, wyprzedzam, zmieniam pas  wślizgując się przed jakiegoś wolniejszego sąsiada.

– No, nareszcie jeździsz normalnie – słyszę obok

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *