.


Zabawa karnawałowa zorganizowana przez Szkołę Tańca, do której na zajęcia chodzi Kasia, średnio udana. W ocenie rodziców oczywiście. Bo Biedronka (i tu ukłony za inspirację w stronę MGiH) była bardzo zadowolona. Biegała sama po sali świecąc różkami, ganiała Motylka, starała się przyłączyć do pulchnej Pszczółki, zachwycała księżniczką w niebieskiej sukni, kręciła w kółku z gołobrzuchymi Tancerkami, zgarnięta została przez Baletnicę i jej przyjaciółkę Księżniczkę nr 2, zasiliła mini wężyk, włączyła się do zabawy z balonikiem  i ogólnie nie narzekała.

Śpiewać nie chciała, ale na trąbce dudniła jak się patrzy.

Ta niebieska w tle, wywołała zachwyt („podejdżmy do niej” – poprosiła Biedronka)

-Hej, ty, spójrz tylko, czyż nie jestem najlepszym lachonem na tej sali?

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „.

  1. MGiH pisze:

    no piękna Biedrona! cieszę się że tak mi się udało Was zainspirować 🙂

  2. skaf_ pisze:

    czerwony kaptur na trzecim planie tez niezły,spódniczka którka w sam raz do chodzenia po lesie z koszyczkiem:)

  3. foksal pisze:

    skąd taka ocena?
    bo może sala była za duża?

  4. kamytchek pisze:

    Ważne że się dziecinom podobało. Ale Biedronka fantastyczna! Moja siostrzenica była pajacykiem…słodkim pajacykiem. A ja zawsze byłam śnieżynką …ech…sory tak mnie naszło właśnie m-c temu skończyłam -siąt okrągłe i coraz częściej lata dziecięce mi w myślach się plączą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *