.


Jadąc na studia spakowałam do walizki miedzy innymi balsam do ciała, suszarkę, waciki, krem nawilżający, kilka par kolczyków (bo trudno się zdecydować), aparat, spinki, lokówki, książkę…ale zapomniałam o kalkulatorze.

Ot, zbędny drobiazg na kierunku dotyczącym analizy finansowej gdzie idiotyczne zadania i obliczenia na każdych zajęciach.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. JA pisze:

    ehhh.. ale podczas kopncentracji na kolczykach i usiłowaniu podjęcia jakiegoś strzępka choćby decyzji…. nie dziwię się że tak prozaiczny przedmiot jak kalkulator umknął. z resztą – co to byłoby za liczenie bez dobrych kolczyków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *