.

Moje pierwsze

I nie chodzi o to, że są takie piękne

Tylko o to, że zajęłam się czymś, co pozwoliło mi wyciszyć wewnętrzne
smędzenie i zmutować zapadanie w siebie.

Terapia na miarę moich możliwości chyba. 

Ewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na .

  1. Basia pisze:

    Cudne!!!

  2. kamytchek pisze:

    Piękne…masz zdolności nie tylko literackie widzę. Uwielbiam takie piękne rzeczy w kuchni pokoju ale zbyt nerwowa jestem w tym temacie. Zawsze coś mi się odkleja, przykleja nie w tym miejscu co trzeba, zachlapię wszystko dookoła farbą ech…szkoda słów. Naprawdę jestem pod wrażeniem.

  3. adewma pisze:

    mama: 😉

    kamytchek: ale za to te twoje krzyżyki..

  4. Cleos pisze:

    guzik mnie obchodzi jak to zabrzmi, ale ja CHCĘ taką jedną!!! CHCĘ CHCĘ CHCĘ:))) natychmiast. wraz z przepisem jak takie cuda robić:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *