.

 

Słowa, słówka…

 

– To Ani dziecko – mówię oglądając zdjęcie w komórce
teściowej – Chcesz zobaczyć? – zagaduję Adama

Kiwa głową na nie, ale po chwili wykazuje dziwne, niepodobne
do niego zainteresowanie tematem:

– Pokaż

– ???

– No jak wygląda antydziecko chcę wiedzieć

 

 

 

Siedzimy nad jeziorem. Jakiś facet z rozpędem wjeżdża
rowerem do wody. Nie zdążył wyhamować prawdopodobnie, ale dla niepoznaki stoi
tak sobie w tej wodzie i rozgląda się wokół.

– Zobacz – mówię do Adama i powtarzam słowa Maćka – facet chłodzi
se koła.

Adam przygląda się, przygląda….a po chwili parska śmiechem.

Bo szukał w wodzie sokoła.

 

Chyba niewyraźnie mówię. Ta wada zgryzu się na starość
pogłębia czy co?

Ewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na .

  1. z pisze:

    nie śmieszy to

  2. pepegi pisze:

    sokoła schłodzić warto czasem, warto! i orła!

  3. waiting pisze:

    a może Adam za słabo uszy myje?:)

  4. skaf_ pisze:

    pepegi-chłodzić orła w wodzie?
    toż się zmniejszy…

  5. adewma pisze:

    wow
    cztery komentarze

    CZTE RY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *