Miesięczne archiwum: Czerwiec 2009

.

  Adam zdał do trzeciej gimnazjum. Co by tu… No zdał. 🙂 Bez specjalnego zaangażowania, bez nauki właściwie, z olewką totalną, przeturlał się leniwie do czerwca… Na półrocze zdarzyła się nawet mierna. Z matematyki o Boże! A kiedyś nie miał … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

  Rozmawiamy przez telefon, a nasze rozmowy są coraz ciekawsze i dłuższe. To już nie tylko mój monolog. To pytania, odpowiedzi. Obustronne. Opowiada mi o motylku, który usiadł na jej dłoni, o uderzeniu przez przypadek, o śnie w którym strzelała … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

  Na zakończenie można było w końcu zobaczyć co wyprawia się na tej sali z lustrami. Bo jak do tej pory, w trakcie poniedziałkowych zajęć, tylko przez drzwi słyszałam mocny głos pani Mariki, muzykę i chóralne najczęściej odpowiedzi dzieci. Rodzice … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

  Wypisałam chłopakom przymiotniki, prosząc, aby uzupełnili je innymi, najbardziej kojarzącym się z podanymi, wyrazami. Nie do końca się zrozumieliśmy. 😉 Ale oto całość:   Maciek Adam Wysoki Tatuś Blok Brudna Mamusia Śmieciara Mały Adaś Proch Trudny Wiek Matematyka Piekny … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 3 komentarze

.

Wyglądał groźnie. Duży, masywny chłop Czarne ubranie – charakterystyczna bluza, spodnie bojówki, wysokie, wojskowe buty częściowo rozwiązane. .. Nagle wyciągnął pomadkę nawilżającą. I posmarował nią usta. Dopełnieniem była melodyjka w jego komórce. Dzwony kościelne. Ewa

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

Z reguły jego esemesy są zdawkowe. Typu: no, nie, tak, OK, itp. Mógłby wysilać się trochę bardziej, ale cóż. Przyzwyczaiłam się. A tamta wiadomość była zaskoczeniem. Nie mógł przyjechać do mnie do Poznania, jak się wstępnie, choć bez przekonania umawialiśmy. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

Staram się dotrzeć do łóżka bez szwanku. Po ciemku nie jest to u nas takie proste, bo gdy rozłożymy oba posłania, robi się między nimi wąski przesmyk, do którego muszę najpierw trafić. Ręce do przodu, lekki przykurcz i pomalutku. Ale … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

  Gdy czegoś nie może znaleźć od razu wpada w ryk. Wyje zamiast szukać, wymuszając szukanie na nas. W domu panika. Gdzie Kasi długopis? Gdzie jej ulubiony krem? Gdzie tamten zeszyt? Gdzie gałązka rano znaleziona? Masakra po prostu. Jak łatwo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

  Gdy jedziemy nad jezioro zabieram picie, coś do jedzenia (chrupki, truskawki, ciastka, wafle…), kocyk, łopatki, buty i ubranie dla Kasi na zmianę, aparat, chusteczki, czapkę z daszkiem, coś na meszki… Gdy jedziemy dalej, na parę godzin, to już w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

  To był mój pierwszy balet. „Jezioro łabędzie” w Teatrze Wielkim. Duże przeżycie, inne emocje, skupienie, strach (nie wiem jak głośno wyrwało mi się „ach!”, gdy jedna z baletnic się potknęła), koncentracja na każdym ruchu. Wzrokowo chłonęłam, słuchowo mniej, ale … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz